Kiedy Jezus wyszedł na spotkanie Szawła pod Damaszkiem i powołał go na swojego apostoła, powiedział do Ananiasza, który widział w Szawle jedynie prześladowcę: idź, bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia.
Misja Pawła w głoszeniu Ewangelii i budowaniu pierwszych wspólnot jest opowieścią o całkowitym oddaniu. Dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich to jeden z epizodów, który najlepiej to ukazuje. Uznany za martwego po ukamienowaniu, podnosi się i kontynuuje swoją misję, wracając tam, gdzie niemal został zabity. Skąd bierze się ta głęboka wola, wytrwałość, zaufanie i oddanie, które potrafią pokonać strach, nienawiść, konflikty i wrogość?
Z tamtego pierwszego spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. Z wiary i miłości rodzi się odwaga, która potrafi pokonać każdą trudność, każdą próbę i udrękę. Paweł wie, w kim złożył swoją nadzieję i ufność, a to daje wewnętrzny pokój i wierność wezwaniu, które stało się jego udziałem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz