zachód słońca

zachód słońca

środa, 19 stycznia 2022

Środa 2. Tygodnia Zwykłego - wsp. Józefa Sebastiana Pelczara

    Ty idziesz przeciw mnie z mieczem, z włócznią i tarczą, a ja zbliżam się do ciebie z imieniem Pana Zastępów, Boga szeregów Izraela, którym dziś ubliżałeś. Pan wyda cię dzisiaj w moje ręce. Cała ziemia się przekona, że jest Bóg w Izraelu (1Sm 17,45a.46b).

    Wówczas z gniewem powiódł po nich wzrokiem i zasmucony twardością ich serca powiedział do tego człowieka: "Wyciągnij rękę" (Mk 3,5).

 

    Spektakularne wydarzenie, związane ze starciem Dawida z Goliatem. A jednocześnie naturalne - śmierć należy do naszego świata. Dobrze skierowany kamień z procy Dawida okazuje się o wiele potężniejszą bronią niż miecz i włócznia Goliata.  

    Ten fragment mówi nam, że  w naszym życiu wszystko jest naturalne, a jednocześnie wszystko jest niezwykłe. Wszystko jest ludzkie i boskie jednocześnie. 

    W każdym z nas, w naszym sercu, każdego dnia dochodzi do starcia Dawida z Goliatem. Wszystko zależy od nas w tej walce (nasze zaufanie wobec Boga, nasze zaangażowanie) i jednocześnie wszystko zależy od Bożej pomocy - wobec potęgi zła jesteśmy bezsilni, nie potrafimy o własnych siłach naśladować Jezusa - beze mnie nic nie możecie uczynić

    Kolejny spór o szabat. Jezus prowokuje pytaniem: czy wolno w szabat uczynić coś dobrego lub coś złego, uratować życie czy zabić?  Wobec milczenia uczonych w Piśmie i faryzeuszy próbuję zobaczyć tę gniewną twarz Jezusa, Jego wzrok, zasmucony wzrok. Dotyka swoim spojrzeniem także mnie, kiedy wiem, że nie mam racji, a przy niej się upieram, kiedy z uporem odrzucam prawdę i dobro. Smutek Jezusa, który widzi dalej, który dostrzega także i to, że człowiek potrafi odrzucić dobro i planuje zabić tego, kto dobro uczynił. Twarz Jezusa przepełniona smutkiem z powodu zatwardziałości ludzkiego serca.

 

    1. Czy zapraszam Boga do mojej walki duchowej? Czy nie próbuję osiągnąć zwycięstwa sam?

1 komentarz:

  1. Zatrzymałam się przy Faryzeuszach, którzy „ OBSERWOWALI GO” (w innym tłumaczeniu śledzili Go) w świątyni, czy czasami nie uczyni coś przeciwko prawu w szabat.
    I ja pragnę mieć Pana Jezusa cały dzień na oku, obserwować Go w Słowie, w wydarzeniach, w osobach, które dzisiaj postawi na mojej drodze. Proszę dzisiaj na początku dnia, aby Pan na oku miał i mnie, aby moje uczynki się Jemu podobały. Na pytanie o walkę duchową, już czuję zmęczenie, podświadomie konieczność podjęcia wysiłku; wolałabym być jak niemowlę w rękach Pana, by On sam wszystkiego dokonał, ale niestety nie jestem niemowlęciem :).

    OdpowiedzUsuń