zachód słońca

zachód słońca

środa, 9 lutego 2022

Środa 5. Tygodnia Zwykłego

    Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym (Mk 7,14-15). 


    Każde pokolenie, łącznie z naszym, miały i nadal mają swoje "rzeczy nieczyste", swoje tabu, swoje pokarmy które były i są uważane za zanieczyszczające ciało i idee, które z całą pewnością zanieczyszczają dusze.

    Być może u źródła "nieczystych pokarmów" u Żydów leżały względy higieniczno-sanitarne, związane z gorącym klimatem, w którym ciężko przechować niektóre produkty. A w połączeniu z predyspozycją człowieka do odnoszenia wszystkiego do sfery religijnej, nietrudno uzasadnić to powiązanie pomiędzy skażeniem ciała i duszą przez cielesny pokarm.

    Zmiana mentalności, do której wzywał Jezus swoim nauczaniem i praktyką życia, nie była łatwa. Piotr miał trudności, Paweł miał trudności i wielu innych. 

    Święty Marek powraca do słów Jezusa, próbując rzucić więcej światła i uwolnić pierwszych chrześcijan z niewoli ich ojców. Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. To moralne minimum. Nie trzeba być chrześcijaninem, aby to zrozumieć. To, co wchodzi do serca - i co z serca wychodzi, to czyni człowieka czystym lub nieczystym. Jezus wymienia niektóre z ówczesnych grzechów, które czynią serce nieczystym. 

    Jezus, dobry kardiolog, prosi nas, byśmy zadbali o własne serce. Przestrzega przez złymi myślami, pragnieniami, chciwością i pożądaniem, fałszem i zazdrością...


1. Co najczęściej zatruwa moje serce, czyniąc je nieczystym?

1 komentarz:

  1. Zastanawiam się nad głupotą, którą Jezus wymienia pośród grzechów i nieczystości wychodzących z serca. Jak ten grzech uchwycić, jakim testem (szybkim jak na covid) w danym momencie stwierdzić że się robi głupotę. Kradzez, zabójstwo i inne powymieniane można namacalnie, w danym momencie stwierdzić.
    Zastanawiam się też co ze słowami, czynami, które na zewnątrz wyglądają zachwycjaco, czasami są wyuczonymi uprzejmymi zachowaniami, a jakby się do nich dokopać, do korzenia w sercu, to zgniły, zawistny, albo pełen egoistycznego interesu.
    Są też słowa piękne, a zdążą mi się, że zadaję nimi ból jak ta szpila na ilustracji.
    Trudne to wszystko, nie dałabym rady bez spotkań z "Dobrym Kardiologiem", który obrazowym badaniem echo serca zobaczy co za nieczystości się odbijają we wnętrzu mojego serca; a robiąc EKG oceni czy rytm jest równy i prawidłowy, czy nie ma dodatkowych skurczów i zaburzeń. Potem przyjąć zalecania "zdrowego trybu zycia" (patrz 10 przykazań i inne) i otworzyć serce na cudowny lek, jakim jest Jego Miłość.

    OdpowiedzUsuń