zachód słońca

zachód słońca

środa, 31 grudnia 2025

Środa w Oktawie Bożego Narodzenia

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

    Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
    niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
    Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
    niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy.

                                            Psalm 96

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało (J 1,1.3).


    Święty Jan rozpoczyna swoją Ewangelię od tych samych słów, którymi autor natchniony rozpoczął pierwszą księgę Biblii: Na początku...

    Przyjście Chrystusa na świat rozpoczyna nowy czas, jest nowym początkiem, otwiera nowe stworzenie. Autor Księgi Rodzaju koncentrował się na stworzeniu, mówiąc: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Ewangelista wskazuje na inny początek - zanim cokolwiek zostało stworzone, istniało już, było już Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Słowo odwieczne, przez które Bóg stwarzał: wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z  tego, co się stało

    Kiedy to Słowo przychodzi na świat, stając się Człowiekiem, całe stworzenie zaproszone jest do uwielbienia i  radości. Jak pokazuje psalmista - towarzyszy nam wciąż psalm 96 - stworzenie, to wszystko, czym Bóg napełnił ziemie, rozpoznaje i oddaje cześć swojemu Panu, ciesząc się z Jego przyjścia: śpiewaj Panu, ziemio cała. Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia. Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości. Całe stworzenie jest zaproszone do oddania czci swojemu Stwórcy. On jest dobry dla swoich stworzeń, dobry dla niebios, ziemi, morza, pól i lasów. 

    Ta radość stworzenia wypływa z dobroci Stwórcy. Mimo tego, że Pan przychodzi, by osądzić ziemię, nie ma lęku, lecz radość, bo będzie sądził świat sprawiedliwie, a Boża sprawiedliwość opiera się na prawdzie i nie wyrządza zła, chociaż zło zostanie ukarane. 

wtorek, 30 grudnia 2025

Wtorek w Oktawie Bożego Narodzenia

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę,
oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu.
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

    Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
    zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
    Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
    On świat tak utwierdził, że się nie zachwieje,
    będzie sprawiedliwie sądził ludy.

                                        (Psalm 96)


    Towarzyszą nam kolejne wersety Psalmu 96, który wzywa nas do uwielbienia Boga. To uwielbienie z naszej strony jest uznaniem prawdy o Bogu, głoszeniem Jego mocy  i potęgi. Nie dodajemy niczego Bogu naszym uwielbieniem, jedynie uznajemy to, co należy do samej istoty Pana. 

    Uwielbić Boga, to oddać Mu pokłon oraz wychwalać Go za przymioty, które jesteśmy w stanie rozpoznać i które On nam objawia. 

    Oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę... Szczególne zaproszenie jest do nas skierowane w tym okresie Bożego Narodzenia, kiedy nasz wzrok kieruje się ku Dzieciątku Jezus. Na wzór Mędrców ze Wschodu, którzy oddają pokłon, uznając w małym Dziecku Boży majestat, co wyrazili swoimi darami. Spełnia się Boża zapowiedź dana Abrahamowi: W Jezusie Chrystusie, najsławniejszym potomku Abrahama, błogosławieństwem objęte zostają wszystkie plemiona ziemi

    Przychodzimy przed Boże oblicze oddać pokłon i otrzymujemy dar błogosławieństwa. Przychodzimy, aby otrzymać, ale w tym czasie Bożego Narodzenia, przychodzimy, aby coś od siebie dać: nasz czas, który jest dla nas Jego darem, naszą uwagę, uwielbienie, naszą służbę i to wszystko, co podpowie nam serce. Oddajcie Panu chwałę, przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

    Najczęściej przychodzimy do Boga, aby o coś prosić, aby coś otrzymać. I wiele otrzymujemy za każdym razem: poznajemy Go poprzez odczytywane i głoszone Słowo, otrzymujemy dary wyproszone w modlitwie. Ten psalm zaprasza nas jednak do innej postawy - dać coś Bogu. Uwielbienie polega na oddaniu Bogu chwały, która jest należna Jego Imieniu.  To forma długu, który zaciągnęliśmy wobec Boga i który, zgodnie z zasadą sprawiedliwości, powinniśmy spłacić. Prawdziwe uwielbienie jest zawsze związane z ofiarą, darem z siebie. 

    Głoście wśród ludów, że Pan jest królem! Patrzę na bohaterkę dzisiejszej Ewangelii, ponad osiemdziesięcioletnią wdowę, która mówiła o Nim, wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. To jest przesłanie, które mamy ogłaszać światu: Jezusa Chrystusa, który dla naszego zbawienia stał się Człowiekiem, narodził się, podjął mękę i śmierć oraz Zmartwychwstał, by wyzwolić człowieka  z niewoli grzechu i śmierci. Nie ma większego przesłania. Teraz króluje, a cały świat będzie musiał to uznać w momencie zaplanowanym przez Stwórcę, gdy będzie sprawiedliwie sądził ludy

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Poniedziałek w Oktawie Bożego Narodzenia

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

    Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
    rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
    Pan stworzył niebiosa,
    przed Nim kroczą majestat i piękno,
    a potęga i blask w Jego przybytku.

                                            Psalm 96


    Gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: "Teraz o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju..." (Łk 2,27b-29)


    Psalm 96 pojawił się już w okresie Adwentu. Dziś próbuję spojrzeć na niego poprzez kontekst Ewangelii, gdzie stary Symeon rozpoznał Zbawiciela w małym Dzieciątku. 

    Nowa pieśń uwielbienia może wychodzić z ust starców, którzy potrafią rozpoznać miłość i łaskę Boga. Śpiewajcie Panu pieśń nową... Przybycie Jezusa, wraz z Maryją i Józefem, budzi milczące harfy i rozlega się pieśń dziękczynienia, gdy oczy wiary potrafią zobaczyć i przyjąć, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie...

    Możemy otrzymać wiele wiadomości, które obudzą w nas pozytywne uczucia, na chwilę lub na dłużej, pobudzić serce do wdzięczności. Ale Dobra Nowina o zbawieniu każdego dnia na nowo skłania do wdzięczności. 

    Przed Nim kroczą majestat i piękno, a potęga i blask w Jego przybytku... Dlatego nazywany jest Władcą. W Nim, w tym małym Dzieciątku, łączy się wszystko, co silne i piękne, potężne i olśniewające. Ale chwała Boża nie polega na zewnętrznym pięknie, to właściwe dla nas i dla tego świata - kosztowne parady, szaty, przepych i blichtr. Boża chwała polega na świętości, sprawiedliwości, mądrości i łasce - to prawdziwe klejnoty niebieskiej chwały.  

    

niedziela, 28 grudnia 2025

Święto Najświętszej Rodziny z Nazaretu

Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził (Syr 3,3-4).

    Szczęśliwy człowiek, który służy Panu
    i chodzi Jego drogami.
    Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich,
    szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

Małżonka twoja jak płodny szczep winny
           w zaciszu twojego domu.
           Synowie twoi jak oliwne gałązki
           dokoła twojego stołu.

Tak będzie błogosławiony człowiek,
      który służy Panu.
      Niech cię z Syjonu Pan błogosławi
      i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem
      przez wszystkie dni twego życia.

             (Psalm 128)

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi  we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić” (Mt 2,13).


Mówimy Święta Rodzina i jest ona Święta, ponieważ miłość zawsze jest święta, a jeśli jest prawdziwa, smakuje Bogiem, ponieważ Bóg jest Miłością. Maryja i Józef są całkowicie oddani, poświęceni służbie woli Ojca, dlatego cieszą się Bożym błogosławieństwem. Bóg wybrał ich małżeństwo jako idealne miejsce na spotkanie z ludźmi. Sam Bóg jest częścią ich rodziny. To właśnie Jezus ich połączył. 

    I to jest cecha charakterystyczna każdego sakramentalnego małżeństwa, w którym Jezus przez sakrament staje się obecny i łączy, pozwalając przezwyciężać to, co jest ludzką słabością.  

    Szczęśliwy człowiek, który służy Panu i chodzi Jego drogami… Możemy dzisiaj przyjrzeć się nieco lepiej Józefowi, który jawi się jako człowiek sprawiedliwy, pracowity – zabiera Dziecko i Jego Matkę i ucieka do Egiptu, pozostając w wewnętrznej zgodzie z wolą Boga, która została mu objawiona. Jest człowiekiem, który zmienia swoje spojrzenie, aby wyjść poza to, co widzialne i zagłębić się w rzeczywistość Bożego planu, aż po całkowite oddanie się Bogu.  

    Małżonka twoja jak płodny szczep winny w zaciszu twojego domu, Synowie twoi jak oliwne gałązki dokoła twojego stołu… Maryja poprzez swoje fiat – niech mi się stanie w przejrzystym i ufnym dialogu oddaje się całkowicie woli Boga, włączając się poprzez proste życie i zmienne losy w Boży plan zbawienia. 

    Te dwa obrazy: winnej latorośli i oliwnych gałązek w psalmie, który daje nam liturgia, są szczególnie wymowne. Winorośl była symbolem płodności, ale także piękna osoby, która wypełnia miłością  dom; drzewa oliwne potrzebują dużo czasu, aby dojrzeć, ale uprawiane z cierpliwością stają się źródłem bogactwa i szczęścia. To symbol długowieczności i owocnego życia.  

    Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich… Józef i Maryja nie zostaną przez fakt swojego wybrania zwolnieni z codziennej pracy i trudu. Będą zaproszeni do pójścia trudnymi drogami, ale ich wysiłek i starania zostaną pobłogosławione, przyniosą im radość. 

    Szczególnie piękne w Świętej Rodzinie z Nazaretu jest to, że żyje ona w oparciu o Boży plan, który przekracza ich marzenia i oczekiwania. Józefowi w snach objawia się wola Boża względem jego rodziny, Maryja z ufnością podejmuje się realizowania Bożych planów, poprzez rodzinę, która jest Jej udziałem. 

    I Jezus, oczekiwany Mesjasz, a jednak Ewangelia mówi, że żył w posłuszeństwie wobec swoich ziemskich rodziców, dorastając w łasce i mądrości. 


sobota, 27 grudnia 2025

Święto św. Jana, Ewangelisty

Pan króluje, wesel się ziemio,
radujcie się liczne wyspy!
Obłok i ciemność wokół Niego, 
prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu.

    Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana,
    przed obliczem Władcy całej ziemi.
    Jego sprawiedliwość rozgłaszają niebiosa
    i wszystkie ludy widzą Jego chwałę.

Światło wschodzi dla sprawiedliwego
i radość dla ludzi prawego serca.
Weselcie się w Panu sprawiedliwi,
i sławcie Jego święte imię.

                                        (Psalm 97)


    Trzy psalmy, 96, 97 i 98, są pochwałą przyjścia Boga jako króla świata. 

    Pierwszy werset ogłasza panowanie Boga: Pan króluje, wesel się ziemio! Bóg nie pozostawił świata swojemu losowi. Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba planuje, działa i rządzi. Jest Stwórcą i Władcą wszystkich rzeczy. Panowanie Boa przynosi ziemi radość. Tam, gdzie panują i rządzą ludzie, nie zawsze jest powód do radości. Przestrzeń, którą udostępniamy Bożemu panowaniu staje się przestrzenią radości. 

    Obłok i ciemność wokół Niego, góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana... Możemy tu wspomnieć objawienie się Boga na Synaju, kiedy Izraelici widzieli chmury, błyskawice, słyszeli huk pękających skał, na całej górze Synaj kłębił się dym, bo Bóg zstąpił na nią w ogniu. Ten dym unosił się ku górze jak dym z pieca. Cały lud był porażony strachem. Izraelici patrzyli, ale nie mogli zbliżyć się do góry. Chmury i ciemność ostrzegają przed świętością Boga niedostępną dla człowieka pysznego i zarozumiałego, ogień i błyskawice ujawniają Jego świętość. 

    Prawo i sprawiedliwość podstawą Jego tronu... Tron Boga nie opiera się na fałszu, przemocy. Ziemia może się radować panowaniem Boga, ponieważ jego fundamentem jest sprawiedliwość. Jest absolutnym Władcą, ale nie jest despotą. W rządach Boga nie ma miejsca na niesprawiedliwość. Na tym opiera się nasza ufność w Jego moc - On jest sprawiedliwością. 

    Światło wschodzi dla sprawiedliwego...Bóg przychodzi ze swoją łaską, a każdy Jego dar jest jak promyk światła, które wschodzi w sercu wierzącego. Potrzeba naszego starania, aby to światło rozbłysło w pełni. Słowo wschodzi można przetłumaczyć jako jest zasiane. Bóg rzuca ziarno swojego światła, nie potrzebujemy już więcej, by wydać owoce, by stawać się dla innych światłem. Jeszcze inaczej można powiedzieć, że światło rodzi się. Narodziło się w Betlejem i pragnie rodzić się w nas...

    

piątek, 26 grudnia 2025

Święto św. Szczepana, męczennika

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

    W ręce Twoje powierzam ducha mego,
    Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
    Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem,
    bo wejrzałeś na moją nędzę.

W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje  nad Twym sługą,
wybaw mnie w swym miłosierdziu. 

                                                (Psalm 31)


    Radość Bożego Narodzenia, która nam towarzyszy, w liturgii zostaje przerwana doświadczeniem cierpienia, męczeństwa i śmierci św. Szczepana. Liturgii towarzyszy kilka wersetów psalmu 31, który przypisywany jest Dawidowi. Psalm był przeznaczony do publicznego wykonania, co może być dla nas jasnym przesłaniem, że śpiewać można nie tylko w chwilach radości, wychwalając Boga, ale także w czasie trudnych doświadczeń, przyzywając Jego pomocy. Słowa tego psalmu stają się modlitwą wielu w czasie trudnych doświadczeń, stają się modlitwą samego Jezusa w czasie męki - ostatnie słowa Jezusa przed śmiercią w Ewangelii wg św. Łukasza: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. Dziś te same słowa w chwili śmierci wypowiada św. Szczepan, męczennik.

    Bądź dla mnie skałą schronienia, warownią, która ocala. Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą. Niezwykła prośba Dawida w chwili doświadczenia. Jakby wołał do Boga: bądź Tym, Kim jesteś! Objaw się w działaniu, bądź tym, za kogo ja, biedny i doświadczający cierpienia, Ciebie uważam. Ty jesteś, więc bądź! Dawid nie prosi o pomoc i ratunek ze względu na swoje dobre życie i zasługi, odwołuje się natomiast do Bożego imienia. Ze względu na imię Boga, Jego miłość i miłosierdzie, możliwa jest pomoc i wybawienie. Takie jest doświadczenie psalmisty i z tego płynie pewność miłosierdzia: Bóg jest wierny w swoim miłosierdziu wobec tych, którzy wzywają Jego imienia i pomocy.

    W Twoje ręce powierzam ducha mego... Dawid prosi o wybawienie od wrogów i przeciwności. I ta pewność: Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże. Dawid całkowicie powierza się Bogu, u Niego szukając odkupienia. Już zna to doświadczenie wybawienia i wybrania - należy do Boga. I całe swoje życie powierza w ręce Boga. Z ufnością uznaje całkowitą swoją zależność od Pana. Ufność opiera się na działaniu Boga w przeszłości, a jednocześnie sięga w przyszłość:  Ty mnie odkupisz, wybawisz...

    Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem, bo wejrzałeś na moją nędzę... Bóg zna nas, stan naszej duszy. Nawet wtedy, gdy wobec doświadczenia cierpienia my sami wydajemy się zdezorientowani i nie rozumiemy rzeczywistości, która nas otacza, kiedy dotyka nas mrok i niepokój, On nas zna i będzie nas znał. Sokrates uczył: człowieku, poznaj samego siebie!, poznaj swoje słabe i mocne strony, swoje emocje, pragnienia, obawy i lęki. To zadanie na całe życie. Psalmista podpowiada nam coś więcej: Bóg mnie zna, zna mnie lepiej niż ja sam siebie. Spróbuj patrzeć na siebie oczami samego Boga, w ten sposób będziesz mógł się poznać, poznać istotę swojego jestestwa. 

    W Twoim ręku są moje losy... Kiedy Dawid zgrzeszył, dokonując spisu ludności wbrew woli Boga, otrzymał do wyboru trzy formy kary. Dawid oddał się w ręce Boga, powierzając się Jego miłosierdziu: Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!  

    Jeżeli wierzymy, że nasz los, każda chwila naszego życia, znajduje się w rękach samego Boga, Jemu będziemy ufać pośród doświadczeń i przeciwności. A wtedy błogosławieństwo, które Bóg przekazuje Izraelitom za pośrednictwem Aarona stanie się naszym udziałem: Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem. Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił. O to prosi Dawid: Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą!

czwartek, 25 grudnia 2025

Uroczystość Bożego Narodzenia

    Zabrzmijcie radosnym śpiewem, wszystkie ruiny Jeruzalem! Bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jeruzalem ( Iz 52,9).


Pan okazał swoje zbawienie,
           na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.
           Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
           dla domu Izraela.

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
           przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy.
           Przy trąbach i przy głosie rogu,
           na oczach Pana, Króla, się radujcie!

                      (Psalm 98)


    Prorok Izajasz widzi to, co ma nastąpić. Ogłasza z mocą to, co było mu objawione na kilka wieków przed Narodzeniem Jezusa: Bóg pocieszy, interweniuje i wybawia swój lud. Krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga!

    Bóg jest blisko. Pochyla się, wchodzi w pełny sposób w naszą historię, angażuje się w nasze ludzkie życie. To, co Izajasz widział oczami wiary i zapowiadał, staje się obecne w Dzieciątku z Betlejem. Świętujemy Boże Narodzenie, ale nie chodzi o to, by jedynie wspominać narodziny Boga w Betlejem, świętujemy Boże Narodzenie w nas, w naszym sercu i naszej duszy. Dzisiaj! 

    Odpowiedź, której możemy udzielić na miłość Boga objawioną w tym małym Dziecku, podpowiada nam psalm dzisiejszej liturgii: Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda! Nowy Testament pokazuje, że Bóg objawił swoje zbawienie w sposób przekraczający oczekiwania psalmisty. Śpiewak celebrował prawdę, której pełnej wartości nie był w stanie pojąć. Wspomniał na dobroć i na wierność swoją dla domu Izraela. Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego.



środa, 24 grudnia 2025

Życzenia


Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia,
odnalezienia źródeł nadziei i pokoju, światła i radości,
bo tym, którzy Go przyjmują, daje moc
stawania się Bożymi dziećmi


Środa 4. Tygodnia Adwentu

O łaskach Pana będę śpiewał na wieki,
Twa wierność będę głosił moimi ustami przez wszystkie pokolenia/
Albowiem powiedziałeś:
"Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

    "Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
    przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
    Twoje potomstwo utrwalę na wieki
    i tron twój umocnię  na wszystkie pokolenia".

On będzie wołał do Mnie:
"Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia".
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze.

                                                        (Psalm 89)


    W ostatnim dniu Adwentu liturgia daje nam niewielki fragment psalmu 89, który nosi tytuł Pieśń pouczająca Etana Ezrachity. Prawdopodobnie autorem jest Etan wspominany w 1 Księdze Królewskiej, który był mędrcem ustępującym tylko Salomonowi. Żył w czasach Salomona, i prawdopodobnie znał również króla Dawida. 

    O łaskach Pana będę śpiewał na wieki... O Twoim miłosierdziu, Panie, będę śpiewał zawsze... Miłosierdzie Boga nie jest czymś, czego doświadczamy jeden raz. W życiu każdego z nas miłosierdzie Boga objawiło się wiele razy i na wiele sposobów. I wciąż się objawia. I tak jak Bóg wciąż przychodzi do nas z miłosierdziem, powinniśmy wciąż, na wieki, wychwalać Jego miłosierdzie. 

    Powiedziałeś: "Na wieki ugruntowana jest łaska", "Miłosierdzie będzie tam mieszkać na wieki". Miłosierdzie nie jest kaprysem Boga. Należy do samej istoty Boga. Jest Jego stałą, niezmienną cechą i objawia się w Bożej wierności, cierpliwości i dobroci. 

    Wyrazem tej Bożej wierności jest przymierze zawarte z domem Dawida. Obietnica dana Dawidowi obejmuje jego potomków, a pełnię znajduje w Jezusie Chrystusie, Odwiecznym Słowie, które przyjęło ludzkie ciało, przyjmując na siebie całe dziedzictwo domu Dawida. 

    On będzie wołał do Mnie: "Ty jesteś moim Ojcem, moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia". Było to prawdą w odniesieniu do Dawida, wybranego spośród owiec, by prowadzić lud Pana. Jeszcze bardziej prawdziwe staje się w odniesieniu do Jezusa, który przychodzi, aby wypełnić wolę Ojca, całkowicie powierzając się Jemu. 

    trwałe z nim będzie moje przymierze... W Jezusie Chrystusie, przez Jego Wcielenie, Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, Bóg zawarł z człowiekiem Wieczne Przymierze. 

wtorek, 23 grudnia 2025

Wtorek 4. Tygodnia Adwentu

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, 
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

    Dobry jest Pan i łaskawy,
    dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
    Pomaga pokornym czynić dobrze,
    uczy ubogich dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary swoim czcicielom
i objawia im swoje przymierze.

                                            
        Psalm 25


    Psalm 25, który dzisiaj daje nam Kościół, już pojawił się w adwentowej liturgii w poniedziałek trzeciego tygodnia. Dziś jednak pojawia się ostatnia zwrotka, której wówczas nie było. 

    Zanim przejdę do komentarza, zapiszę brzmienie tych dwóch wersetów w tłumaczeniu z końca XIX wieku oraz z tłumaczenia, z którego korzystam na co dzień:

    Wszystkie ścieżki Pana są miłością i prawdą
    dla przestrzegających przymierza i świadectw Jego.
    Roki Boga są dla tych, co się Go boją,
    a przymierze Jego, by je objawił im.

            Wszystkie drogi Pana to miłosierdzie i staranie
            o tych, którzy idą za Jego przymierzem i przykazaniami.
            Pan umocnieniem dla żyjących w Jego bojaźni,
            Jego przymierze służy objawieniu im.


    Wszystkie drogi Pana to miłosierdzie i staranie o tych, którzy idą za Jego przymierzem... Niezwykła obietnica, jaką przekazuje nam Dawid. Bóg będzie nieustanie objawiał swoje miłosierdzie i prawdę, jeśli pozostaniemy wierni zawartemu z Nim przymierzu. 

    Jesteśmy już u końca adwentu. Z jednej strony możemy przeżywać radość, że już jest blisko, ale możemy również doświadczać zmęczenia związanego z porannymi roratami, wysiłkiem innego organizowania sobie porannego czasu. I możemy popatrzeć szerzeń na nasze zmagania o wierność wobec Pana Boga i powiedzieć: Boża droga jest dla mnie trudna, zbyt wymagająca, przynajmniej w tej chwili trudno mi pogodzić codzienność z wymaganiami wiary

    Król Dawid nie neguje tej rzeczywistości. Słowo, które tłumaczymy jako ścieżki Pana nie oznacza wygodnej asfaltowej drogi, lecz koleiny, które pozostawiają wozy na polnych drogach, które są one wilgotne od deszczu. Głębokie koleiny wyżłobione w miękkim podłożu, w którym można się także zakopać. Drogi Boga są czasem jak ciężkie do przebycia koleiny i głęboko nacinają nasze dusze, a jednak, jak zapewnia nas Dawid, wszystkie są miłosierdziem i staraniem o nas, kiedy chcemy iść Jego ścieżkami. Mimo trudności i przeszkód jesteśmy zaproszeni do wierności, która przynosi owoce. 

    Bóg powierza swoje zamiary swoim czcicielom... Pierwszym owocem wierności jest zaproszenie do bliskiej relacji z Panem Bogiem. To największe błogosławieństwo, jakim może cieszyć się człowiek - bliska relacja z Bogiem, przyjaźń z Bogiem. Takim był Abraham i Noe, którym Bóg mówił o swoich planach, takim był Mojżesz, który rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, jak z przyjacielem, takimi byli Maryja i Józef, którym Bóg powierzył tajemnicę odkupienia świata, wprowadzając ich w swoje zamiary. I wielu świętych, którzy stali się przyjaciółmi Boga, zachowując wierność wobec Bożej miłości. O tej relacji mówi nam Jezus: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Marana tha! Przyjdź Panie!

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Poniedziałek 4. Tygodnia Adwentu

Moje serce raduje się w Panu,
dzięki Niemu moc moja wzrasta.
Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom,
bo cieszyć się mogę Twoją pomocą.

    Łuk potężnych się łamie,
    a mocą przepasują się słabi.
    Syci za chleb się najmują, głodni zaś odpoczywają,
    niepłodna rodzi siedmioro, a matka wielu dzieci usycha.

Pan daje śmierć i życie, 
wtrąca do Otchłani i z niej wyprowadza.
Pan czyni ubogim lub bogatym, 
poniża i  wywyższa.

    Biedaka z prochu podnosi,
    z błota dźwiga nędzarza,
    by go wśród książąt posadzić
    i dać mu tron chwały.

                                        (1Sm 2,1.4-5.6-7.8)


    Dziś w miejsce psalmu liturgia daje nam do kontemplacji pieśń uwielbienia i dziękczynienia, który wyśpiewała Anna, matka Samuela.

    Anna była niepłodna i przez wiele lat cierpiała, zarówno z powodu bezpłodności, jak i ludzkiej złośliwości, szczególnie ze strony Penniny. Bólu z powodu braku potomstwa nie potrafiła wypełnić  wielka miłość męża, którą była otoczona. Anna modliła się do Boga o dar macierzyństwa, składając jednocześnie ślub, że jeżeli zostanie obdarowana dzieckiem, poświęci je na wyłączną służbę Pana. Jej prośba została wysłuchana i narodził się Samuel - Wyproszony u Boga. Kiedy chłopiec został odstawiony od piersi, Anna wypełniła swój ślub, oddając go do posługi w Szilo, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. 

    Po oddaniu syna na służbę Bogu Anna śpiewa swoją pieśń dziękczynienia...

    Moje serce raduje się w Panu... pamiętam, jak ciężko było mojej mamie zaakceptować mój wybór drogi życiowej. Potrzebowała trochę czasu, aby to przyjąć i się pogodzić z tym wyborem. Wierzyła, ale było to dla niej trudne. Anna wykazuje się głębokim oddaniem i miłością Boga - w dniu, w którym ponosi największą ofiarę, oddając małego synka na służbę Bogu, jej serce wypełnia radość. Nie cieszy się z tego, że oddała syna. Dla każdego rodzica taka rozłąka z dzieckiem pewnie zawsze jest trudna. Ona raduje się Panem! W najbardziej beznadziejnych sytuacjach, kiedy nie ma żadnego powodu do radości, kiedy do serca wciska się rozpacz, zawsze możemy radować się Panem. 

    Dzięki Niemu moc moja wzrasta... W tłumaczeniu, z którego korzystam na co dzień, te słowa zostały przetłumaczone jako: róg mój dzięki mojemu Bogu podniósł się ku górze... Słowo róg oznacza w tym wypadku moc, siłę, ale również godność człowieka.  Oto ta, którą gardzono z powodu hańby bezpłodności, może teraz chodzić z podniesionym czołem, bo Bóg wydobył ją z niedoli hańby i obdarzył godnością. 

    Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom... Jest w Annie ból z powodu tego, co uczyniła jej osoba bliska, Peninna, którą ją w okrutny sposób poniżała. Jej pieśń dziękczynienia jest również wymierzona w tych, którzy ją wcześniej skrzywdzili. Mogą teraz oglądać jej radość i wywyższenie, którego dokonał Bóg. 

    Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Otchłani i z niej wyprowadza... Anna zna doświadczenie poniżenia, hańby, doświadczenie zepchnięcia w duchową śmierć i Otchłań. To wszystko było jej udziałem za sprawą bezpłodności. Ale zna już także radość życia i wyjścia z ciemności pohańbienia i Otchłani. Bóg ją wyprowadził, obdarzając synem. 

niedziela, 21 grudnia 2025

IV Niedziela Adwentu

    Achaz odpowiedział: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę” (Iz 7,12).


    Kto wstąpi na górę Pana
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Ot pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
                                                      (Psalm 24)

    Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie (Mt 1,19).


        Podziw dla Bożej potęgi, uznanie Jego panowania nad wszystkim, co stworzone, prowadzi Dawida do pytania: Kto wstąpi na górę Pana? W rzeczywistości król Izraela pyta: jeśli Bóg jest tak potężny i tak święty, to kto naprawdę może się do Niego zbliżyć lub przebywać w Jego obecności? Każdy z nas ma to poczucie własnej niegodności, kiedy w staje w prawdzie przed Bogiem. Mówimy za każdym razem w Eucharystii - Panie, nie jestem godzien... 

    To poczucie własnej małości wobec Bożego majestatu przeżywał również Dawid. Było ono obecne w jego sercu do tego stopnia, że w pewnym momencie, już prowadząc Arkę ku Jerozolimie, pytał sam siebie: Jak może przyjść do mnie Arka Pana? 

     Spróbujmy odczytać w tym kontekście Słowo, które daje nam Kościół w IV Niedzielę Adwentu. 

    Król Achaz znajduje się w sytuacji, której rozwiązanie przekracza jego możliwości i siły. Prorok wzywa go do tego, by przemyślał swoją wiarę, by zobaczył obecność Boga pośród ludu. Proś dla siebie o znak  od Pana. Achaz jednak to odrzuca. 

    Proszenie o znak wymaga pełnego i całkowitego zaufania Bogu. Achaz nie czuje się godzien, nie ma takiej wiary. Nie jest człowiekiem rąk nieskalanych i czystego serca. W chwili niepewności i zwątpienia trzeba umieć czekać na Boga. Pan sam da wam znak. Bóg sam przejmuje inicjatywę. 

     Ewangelia ukazuje nam konkretną ludzką rzeczywistość, w której Józef musi zmagać się ze swoją wiarą, aby zrozumieć tajemnicę zbawienia. Plan, który Bóg ma dla ludzkości i który opiera się na Józefie i Maryi.  

    Postanawia odejść, jakby chciał powiedzieć: w tym Bożym planie wobec Maryi, mojej Małżonki, dla mnie nie ma miejsca. Bo kto wstąpi na górę Pana? Kto stanie w Jego świętym miejscu? Józef akceptuje Boże postanowienie i wybór, chce odejść w ciszy.

    I w tym czasie rozważania i decydowania, Józef przeżywa swoje zwiastowanie. Anioł przychodzi, by rozproszyć jego obawy i lęki, by objawić mu rolę, którą Bóg przeznaczył mu w planie zbawienia. Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki. Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, człowiek sprawiedliwy… zostaje wybrany przez Boga na opiekuna Bożego Syna.  On nada Jezusowi imię, objawione przez anioła, zrozumie swoją rolę w Bożym planie zbawienia: zaproszenie do ojcostwa jako opieki nad obiecanym Mesjaszem. Jak wołał psalmista: On otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, swego Zbawcy, należący do pokolenia tych, którzy szukają oblicza Boga Jakuba, szukają Jego woli, otwierają się na Jego działanie.


Czy potrafię zaufać, że Bóg chce wypełnić moje serce, mimo doświadczenia mojej niegodności i małości? 

 




sobota, 20 grudnia 2025

Sobota 3. Tygodnia Adwentu

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

    Kto wstąpi na górę Pana,
    kto stanie w Jego świętym miejscu?
    Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
    którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Ot pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

                                        (Psalm 24)


    Psalm 24 mógł być jednym z utworów towarzyszących wprowadzeniu do Jerozolimy Arki Przymierza. Oto zewnętrzny znak przymierza, kamienne tablice, na których wypisane zostało dziesięć słów Boga - Dekalog, zostaje wniesionych uroczyście do miasta Dawida, na górę Syjon, górę Pana, którą On sam wybrał dla siebie. 

    Pierwszą rzeczą, którą ogłasza nam Dawid, jest to, że Bóg jest Panem, wszystko należy do Niego i wszyscy należą do Niego. Nic i nikt nie jest wyłączony, nie znajduje się poza Jego władzą. Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia... Bóg utrzymuje ziemię w istnieniu swoją mocą. On ją stworzył, odpowiednio przygotował, na morzach osadził - wracamy myślą do pierwszych wersetów Biblii, kiedy trzeciego dnia mocą Bożego słowa spośród wód wyłonił się suchy ląd, nazwany ziemią. 

    Dawid uznaje potęgę i chwałę Boga, Stwórcy i Pana nad całą ziemią. Widzi znak Bożej chwały - Arkę Przymierza, która jest wnoszona na świętą górę, ale patrzy dalej. On widzi samego Króla chwały, którego Arka jedynie zapowiada. 

    Podziw dla Bożej potęgi, uznanie Jego panowania nad wszystkim, co stworzone, prowadzi Dawida do pytania: Kto wstąpi na górę Pana? W rzeczywistości król Izraela pyta: jeśli Bóg jest tak potężny i tak święty, to kto naprawdę może się do Niego zbliżyć lub przebywać w Jego obecności? Każdy z nas ma to poczucie własnej niegodności, kiedy w staje w prawdzie przed Bogiem. Mówimy za każdym razem w Eucharystii - Panie, nie jestem godzien... 

    To poczucie własnej małości wobec Bożego majestatu przeżywał również Dawid. Było ono obecne w jego sercu do tego stopnia, że w pewnym momencie, już prowadząc Arkę ku Jerozolimie, pytał sam siebie: Jak może przyjść do mnie Arka Pana? Na trzy miesiące uroczysty pochód został zatrzymany, bo serce Dawida wypełnił strach przed Panem. Dopiero gdy zrozumiał, że ten potężny Stwórca i Pan przynosi błogosławieństwo, Arka przybyła na górę Pana, ale kto naprawdę może się do Niego zbliżyć i przebywać w Jego obecności?

    

    

    

piątek, 19 grudnia 2025

Piątek 3. Tygodnia Adwentu

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, 
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

    Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
    Panie, Tobie ufam od młodości.
    Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
    od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

                                                    (Psalm 71)


    Dawid wypowiada swoje zaufanie do Boga w ostatnich latach swojego życia, w czasie kryzysu spowodowanego buntem Absaloma.

    To modlitwa starego już i wierzącego człowieka, który umocniony doświadczeniem działania Boga w swoim życiu, pokłada swoją ufność w Nim. Kiedy jego wrogowie myślą, że Bóg w starości go już opuścił, Dawid prosi Boga, aby był obecny w jego życiu. 

    Bądź dla mnie skałą schronienia... widzimy człowieka świadomego własnej słabości i kruchości, człowieka, który przeszedł już wiele, ale jednocześnie człowieka, który znalazł pewną twierdzę, w której może się schronić. W zamku warownym czuje się bezpieczny. Swoje bezpieczeństwo opiera na Bogu, pomimo własnej słabości.

    W chwili niebezpieczeństwa i zagrożenia wskazuje na Boga, który jest jego nadzieją. I ta nadzieja opiera się na doświadczeniu opieki Boga, która była obecna od początku życia: Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin, od łona matki moim opiekunem

    Ten, kto wyrusza do walki z wrogami, także z wrogami duszy, powinien polegać nie na własnej sile, ale na sile Boga, nie na własnej sprawiedliwości, ale na Bożej sprawiedliwości. Dawid, który wiele razy doświadczył działania Boga i teraz, w chwili własnej słabości, nękany przez nieprzyjaciela, przypomina o potędze Tego, któremu ufa. Miał szczęście podążać za Bogiem i uczyć się od Niego od młodości. To nie jest ufność obudzona w chwili zagrożenia, lecz stała postawa zaufania: Boże, ty mnie uczyłeś od mojej młodości... 

    On wciąż się uczy i czerpie z Boga - uczyłeś mnie... i uczysz. Dopóki jesteśmy w drodze, powinniśmy dbać o więź z Bożym Słowem. Kiedy czytamy ten psalm w całości, możemy zobaczyć, jak wiele odniesień do innych miejsc Biblii zawiera. Boże Słowo poznawane przez całe życie pozwala Dawidowi czerpać, by uwielbiać Boga.

czwartek, 18 grudnia 2025

Czwartek 3. Tygodnia Adwentu

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

    Wyzwoli bowiem biedaka, który go wzywa
    i ubogiego, który nie ma opieki.
    Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
    nędzarza ocali od śmierci.

Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela,
który sam czyni cuda.
Na wieki niech będzie błogosławione Jego imię,
a Jego chwała niech wypełni ziemię.

                                            (Psalm 72)

    Oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od grzechów (Mt 1,20-21).

    Rozpoczęła się wczoraj druga część Adwentu i towarzyszy nam Ewangelia związana ze spełnieniem Bożych obietnic - rodowód Jezusa i pierwsze zwiastowanie Józefa. Tłem do tych dwóch dni jest ten sam psalm - psalm 72, który mówi o idealnym królu oraz królestwie sprawiedliwości i pokoju. 

    Odczytajmy kolejny raz ten psalm, ale nie jako pieśń, lecz jako portret Króla, którego narodziny zapowiada dzisiaj w Ewangelii anioł - portret Jezusa Chrystusa. 

    Ten przychodzący Król zasiada na tronie przodków, będąc przedwiecznym Synem Ojca, przyjmuje ludzkie ciało i staje się Człowiekiem, przyjmując na siebie całe dziedzictwo domu Dawida. Jego lud jest Bożym ludem. Jego serce wypełnia pragnienie Bożej sprawiedliwości i Bożego pokoju.

    Ci, którzy będą wzywać Jego pomocy, zostaną wysłuchani, otrzymają pomoc. Jezus przychodzi, aby wyzwalać z niewoli grzechów. To, czego nie mogli uczynić ziemscy królowie, Jezus czyni z mocą Bożą pośród ludu: przywraca wzrok niewidomym, słuch niesłyszącym i mowę tym, którzy nie mówią. Sprawia, że chromi zaczynają chodzić, umarli wracają do życia. Fizyczne uzdrowienie jest znakiem wewnętrznego uzdrowienia i wyzwolenia: trąd grzechu zostaje pokonany, duchowy paraliż przezwyciężony. Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa i ubogiego, który nie ma opieki. Zmiłuje się nad biednym i ubogim, nędzarza ocali od śmierci. Jezus Chrystus jest Królem, w którym sprawiedliwość Boża była obecna w sposób, którego nie znali psalmiści, zamieszkała w całej pełni. On jest Królem sprawiedliwości i pokoju. 

    To o Nim będą mówić z mocą: Hosanna, błogosławiony który przybywa w imię Pańskie, Król Izraela, Hosanna Synowi Dawida!
    Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg Izraela, który sam czyni cuda. Na wieki niech będzie błogosławione Jego imię, a Jego chwała niech wypełni ziemię.

    Jest blisko!

środa, 17 grudnia 2025

Środa 3. Tygodnia Adwentu

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa. 

    Niech góry przyniosą pokój ludowi,
    a wzgórza sprawiedliwość.
    Otoczy opieką ubogich z ludu,
    będzie ratował dzieci biedaków.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

    Niech Jego imię trwa na wieki,
    jak długo świeci słońce, niech trwa jego imię.
    Niech jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
    niech wszystkie narody życzą mu szczęścia.

                            (Psalm 72)


    Wraca do nas w adwentowej liturgii po raz kolejny psalm 72, chociaż w nieco innej dzisiaj odsłonie. 

    W poprzednich komentarzach pisałem, że został napisany przez Dawida z okazji koronacji jego syna. Spróbujmy jednak popatrzeć inaczej - sam Salomon jest autorem tego psalmu, podobnie jak psalmu 127.

    Salomon otrzymał od ojca Dawida królestwo, a wraz z nim jasny przekaz: Trzymaj się mocno Pana, twojego Boga, tak byś chodził Jego drogami i byś zachowywał jego przykazania, nakazy i wyroki, zapisane w Prawie Mojżesza, abyś wiedział, jak postępować we wszystkim, co ci polecam, i aby Pan spełnił swoje słowo, które dał, mówiąc: Jeżeli twoi synowie będą się trzymać wyznaczonej im drogi, postępując wobec mnie w prawdzie, z całego swego serca  i z całej swej duszy, to zapewniam, że nigdy nikt u ciebie nie zostanie usunięty z tronu Izraela. Jaśniej nie było można.

    Salomon mógł zanosić tę modlitwę we własnym imieniu, prosząc o siłę do przestrzegania Bożych praw, sprawiedliwego osądzania i rządzenia nad ludem. 

    Obejmujący tron władca ma nadzieję, że jego panowanie będzie długie - ma zaledwie dwanaście lat - zanim księżyc zgaśnie

    ...zakwitnie sprawiedliwość i wielki pokój... One idą w parze. Pokój serca ma swoje źródło w sprawiedliwości. Psalmista patrzy na pokój jako obraz harmonii świata stworzonego - góry przyniosą pokój, wzgórza sprawiedliwość. I ta sprawiedliwość królewskiej władzy jest odniesiona do posługi wobec ubogich: otoczy opieką ubogich z ludu, będzie ratował dzieci biedaków. Dobry król działa na rzecz ulżenia potrzebującym. Boży pokój, o który się modli, odnosi się do każdego wymiaru ludzkiego życia: politycznego, gospodarczego, społecznego  i duchowego. 

    Salomon ma wielkie nadzieje i aspiracje. Czerpiąc być może z Księgi Rodzaju, widzi swoje panowanie rozciągnięte na cały świat: od morza do morza, od Rzeki, aż po krańce ziemi

    Kończąc psalm Salomon oddaje cześć Bogu: niech Jego imię trwa na wieki. Prosi Boga, by imię króla było znakiem błogosławieństwa, by cieszył się uznaniem narodów. 

    Salomon nie posłuchał rady swojego ojca. Pod koniec życia zaczął oddawać cześć obcym bogom. Ale jego modlitwa o króla, który będzie miał moc sprawiedliwego osądzania i rządzenia, który otoczy opieką ubogich z ludu, który wypełni obietnice Boga dane Abrahamowi i innym prorokom, została wysłuchana. Sprawiedliwy król, jedyny Sprawiedliwy - jak mówimy w modlitwie eucharystycznej: Byliśmy umarli z powodu grzechu i niezdolni zbliżyć się do Ciebie, ale Ty dałeś nam najwyższy dowód swego miłosierdzia, gdy Twój Syn, jedyny Sprawiedliwy, wydał się w nasze ręce i pozwolił się przybić do krzyża.

wtorek, 16 grudnia 2025

Wtorek 3. Tygodnia Adwentu

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, 
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

    Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
    oblicza wsze nie zapłoną wstydem.
    Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
    i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

    Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
    ocala upadłych na duchu.
    Pan odkupi dusze sług swoich,
    nie zazna kary, kto się do Niego ucieka. 

                                            (Psalm 34)


    W przeciwieństwie do ostatnio pojawiających się w liturgii psalmów, których okoliczności powstania nie były oczywiste, psalm 34, który słyszymy dzisiaj pozwala na bardzo dokładne określenie. Jest to psalm Dawida, który się zmienił, udając u Abimeleka szaleńca, tak że, wypuszczony, mógł odejść.

    O tym wydarzeniu mówi 1 Księga Samuela, a dotyczy sytuacji, gdy Dawid, uciekając przed gniewem Saula, przybył do miasta Filistynów, gdzie jednak nie znalazł schronienia i ledwie uniknął śmierci. Udawanie szaleństwa było dla niego ratunkiem. Wtedy Dawid uciekł do jaskini Adullam i to najprawdopodobniej tam, jako uciekinier i biedak śpiewał ten psalm, dziękując za ocalenie.

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy... dziękczynienie po ocaleniu, którego Dawid doświadczył. Jego chwała będzie zawsze na moich ustach... Wychwala Boga i czyni to głośno. W ponurej ciemnej jaskini Dawid głośno dziękuje. Nasza wdzięczność wobec Pana Boga nie powinna być czymś cichym. Musimy się uczyć głośnego mówienia i dziękczynienia za wielkie rzeczy w naszym życiu. 

    Dusza moja chlubi się Panem... Dawid mógłby chwalić się sprytem i pomysłowością, zakpił z przeciwników i uratował wolność i życie. Ale on wie, że komu zawdzięcza swoje wybawienie, dlatego dziękuje Bogu. Dawid chlubi się Tym, któremu zaufał. Przypomina w tym wszystkich św. Pawła, który również ratował się ucieczką: W Damaszku namiestnik króla Aretasa rozkazał pilnować miasta Damasceńczyków, chcąc mnie pojmać. Ale przez okno spuszczono mnie w koszu przez mur i tak uszedłem rąk jego

    Dawid podkreśla działanie Boga: zawołał biedak i Pan go usłyszał. On był tym ubogim, skazanym na ucieczkę i śmierć. Wołał i Bóg udzielił swej łaski. 

    Bóg bowiem czuwa nad sprawiedliwymi. Jest blisko tych, którzy mają złamane serce. Tacy ludzie o złamanym sercu odchodzą w cień. Doświadczenie cierpienia i słabości jest ich udziałem. Ale to jest też czas, kiedy mogą doświadczyć bliskości samego Boga. Jako ludzie wierzący nie mamy obietnicy braku trudności. Zmagamy się z trudnościami zewnętrznymi, ale również nasz trud polega na tym, że sobą, ze złymi myślami, pokusami, mocami ciemności. Zapowiedziano nam cierpienie. Zapowiedziano nam również, że Jezus nas uwolni.