Liturgia zaprasza nas w uroczystość św. Józefa do wejścia w tajemnicę samego Boga. Wybranie Józefa nie jest dziełem przypadku czy niezwykłym zbiegiem okoliczności. Bóg realizuje swój plan i zaprasza do niego Józefa. To on ma nadać tożsamość Synowi: nazwiesz Go imieniem...
W kulturze żydowskiej nadanie imienia oznaczało nadanie szczególnej tożsamości.
Bóg powołuje Józefa i stawia wobec jego własnej wolności, nie chce narzucać swojej miłości. Józef musi w wolny sposób udzielić odpowiedzi na Boże zaproszenie.
Józef był człowiekiem zakochanym, który słysząc w swoim sercu Boże zaproszenie, potwierdził swoją odpowiedzią wcześniejsze tak Maryi. Poszedł dalej niż nakazywało Prawo, które nakazywało Ją oddalić. Zaufał Jej i zaufał Bogu.
Miłość wykracza poza prawo. To nieustanna codzienna walka każdego człowieka, który pragnie z wiernością odpowiadać na Boże plany i iść Jego drogą. Józef wie, że tajemnica Boga przekracza ludzkie widzenie - jego wiara jest świadomą i zdecydowaną odpowiedzią człowieka, który być może nie wszystko rozumie, ale kocha i ufa. Uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański. Odpowiada miłością ponieważ patrzył sercem.
Serce, które tak potrafi widzieć, patrzeć miłością, to serce, które przekracza granice własnego rozumu, które rozpoznaje prawdę poza pozorami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz