Służcie Panu z weselem,
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.
W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki.
Chwalcie i błogosławcie Jego imię.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.
(Psalm 100)
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19,26-27).
Z tajemnicy Krzyża i daru, który został nam ofiarowany - daru Matki, jednego z ostatnich z czasu ziemskiego życia Chrystusowych darów, zrodziła się ufna i gorąca miłość Kalasancjusza do Najświętszej Maryi Panny. Tę miłość pełną zaufania i oddania wyniósł z rodzinnego domu. Nie dziwi więc, że obierając zakonne imię, nazwał się Józefem od Matki Bożej... Imię Maryi wpisał również w nazwę i herb Zakonu, który nazywa ją swoją Królową. W najtrudniejszych chwilach to Jej opiece Kalasancjusz zawierzał Zakon i prowadzone szkoły, takiej postawy uczył też swoich duchowych synów.
W prefacji na Uroczystość Królowej Szkół Pobożnych słyszymy słowa: [Ona] jest Dziewicą modlącą się, która uwielbia Boga Zbawiciela, a Jego wielkie dzieła ogłasza w radości ducha... Jest wreszcie Dziewicą ofiarującą, która swojego pierworodnego Syna przyniosła do świątyni, a stojąc pod krzyżem, złożyła w ofierze za zbawienie wszystkich ludzi Jezusa Chrystusa, naszego Pana...
Do uwielbienia Boga zaprasza nas liturgia poprzez psalm 100, który nam towarzyszy. To uwielbienie może mieć różne aspekty i znajdziemy je w życiu Maryi:
* służcie Panu z weselem... postawa Maryi od momentu zwiastowania jest nacechowana oddaniem - oto ja, służebnica Pańska. I jest to służba wypełniona radością, bo serce jest w pełni oddane Temu, któremu służy. Maryja otwiera się na Boże plany z ufnością, bez zastrzeżeń. Nie odbiera Bożych planów jako ciężaru, ale jako zaproszenie na drogę zbawienia...
* stańcie przed obliczem Pana... uwielbienie, to nie tylko słowa, ale rzeczywiste uznanie, że On jest dobry, pomimo trudności, które mogą się pojawić. Przebywać w obecności Boga, stawanie w Jego obecności, to również zgoda na to, by On był obecny w naszym życiu we wszystkich Jego aspektach i wymiarach. Nie zamykanie przed Nim niektórych pokoi i zakamarków własnego życia...
* z okrzykami radości... wystarczy spojrzeć na spotkanie z Elżbietą w Ain Karim, by odkryć radość, emocje, które towarzyszą postawie pełnej oddania i służby. Radość i okrzyki, bo potrafię zobaczyć działanie Boga w swoim życiu i to wszystko, czego On dla mnie dokonuje. Radość, która prowadzi do uwielbienia...
* Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością... Maryja przyjmuje Boga jako Pana, który przychodzi i prowadzi. Pojawiały się sytuacje trudne, można by uważać, że Bóg nie powinien na nie pozwolić, skoro wybiera. Czasem po ludzku możemy widzieć inne ścieżki, niż ta, którą proponuje Bóg. Ta świadomość, że jesteśmy Jego, że On nas stworzył, że Pan jest Bogiem, pozwala otworzyć się na zaufanie wobec Jego prowadzenia. On wie więcej i lepiej, niż ktokolwiek inny kiedykolwiek będzie w stanie wiedzieć...
* w Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem... czy moje serce wypełnia wdzięczność, kiedy idę do świątyni, by spotkać się z Panem? Czy nie jest to jedynie poczucie obowiązku, który wypływa z przykazania, z tradycji, z przyzwyczajenia... Może warto, wychodząc do kościoła, pomyśleć, za co szczególnie dziś dziękować... odkrywać to Boże działanie w swojej codzienności...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz