zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 28 czerwca 2026

XIII Niedziela Zwykła

Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek (2 Krl 4,8).

    O łaskach Pana będę śpiewał na wieki,
Twą wierność będę głosił moimi ustami
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach”.
Cieszą się zawsze Twym imieniem,
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.
Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi,
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.
(Psalm 89)

    Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (Mt 10,37a).


    Dzisiejsze słowo Boże prowadzi nas do jednego zasadniczego pytania: Kto naprawdę zajmuje pierwsze miejsce w moim życiu?

    Jezus w Ewangelii wypowiada słowa, które mogą nas niepokoić: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Nie oznacza to, że Jezus każe nam mniej kochać najbliższych.

    Miłość do Chrystusa nie odbiera niczego ludzkiej miłości – ona ją oczyszcza, porządkuje i nadaje jej właściwy kształt.

    Człowiek wierzący robi miejsce dla Boga w swoim życiu. Kobieta z Szunem nie oczekuje żadnej zapłaty. Nie pomaga Elizeuszowi by coś zyskać. Czyni dobro, bo rozpoznaje obecność Boga. I właśnie wtedy, kiedy niczego się nie spodziewa, Bóg sam ją zaskakuje. Otrzymuje dar, który po ludzku wydawał się już niemożliwy. 

    Bóg często działa tam, gdzie spotyka bezinteresowność. Nie daje się prześcignąć w hojności. Nie zawsze odpowiada tak, jak tego oczekujemy, ale zawsze daje więcej, niż jesteśmy w stanie przewidzieć i sobie wyobrazić.

    Szunemitka nie dokonała wielkiego czynu, żadnego cudu. Po prostu otworzyła drzwi swojego domu. Być może właśnie od tego zaczyna się świętość – od serca, które potrafi zrobić miejsce dla Boga i dla drugiego człowieka. A wtedy Bóg sam wypełnia to serce swoimi darami, często przekraczając nasze najśmielsze oczekiwania. A może właśnie dziś, kiedy jest tak gorąco, Bóg poprosi tylko o ten symboliczny kubek świeżej wody – drobny gest dobroci, który dla kogoś może stać się znakiem Jego miłości?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz