zachód słońca

zachód słońca

poniedziałek, 1 lutego 2016

Poniedziałek IV Tygodnia Zwykłego

    Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie! Powiedział mu bowiem: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka. I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu (MK 5,1 - 9).

     Po pokonaniu jeziora, gdzie Jezus objawił swoją moc nad siłami natury, łódź apostołów z Jezusem dotarła do Gerazy, kraju pogan. Jezus ukazuje w ten sposób, ze dobra nowina jest dla każdego człowieka - nie mogą jej zatrzymać żadne granice. Zbawienie dotyka zarówno Żydów jak i pogan. 

     Spotkanie z człowiekiem opętanym przez siły Złego - przez Legion zła ukazuje władzę Jezusa nad mocami ciemności. To wszystko co przypomina kajdany i zniewala człowieka - kłamstwo, niesprawiedliwość, niezdrowa ambicja, nienawiść, egoizm...  jak wiele kajdan potrafi dźwigać człowiek. 

     Jezus potrafi stawić czoło wszystkim tym zniewoleniom. Jego moc również nie zna granic. Jego moc dotyka człowieka zniewolonego przez zło, właściwie należącego już do śmierci - zamieszkuje między grobami i dokonuje się rozerwanie kajdan niewoli. Człowiek zostaje wyrwany ze szpon śmierci. 


1. Czy wierzę, że Jezus może wyzwolić mnie z każdego zniewolenia przez Zło?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz