zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 5 września 2021

XXIII Niedziela Zwykła

Dodawajcie sobie wzajemnie otuchy, wy, małoduszni w swych myślach! Nabierzcie siły! Nie lękajcie się! (Iz 35,4).

Bracia moi, trzymajcie się wiary naszego Pana, Jezusa, Pomazańca chwały, nie patrząc na to, co tylko osłoną. Bo kiedy wejdzie na wasze zebranie człowiek ze złotem na palcach… (Jk 2,1-2).

Zabrał go samego poza tłum, włożył palce do jego uszu i zebrawszy ślinę, dotknął jego języka. Potem spojrzał w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy „otwórz się” (Mk 7,33-34).


     Doświadczenie pandemii, trwające już tak długi czas, pandemii, która powoduje cierpienie i powoduje, że wielu bliskich odchodzi, sprawia, że wielu przeżywa zniechęcenie, wielu jest załamanych  i zdezorientowanych. Pytamy gorzko: jak długo jeszcze? Czasami można odnieść wrażenie, że nadzieja umarła, zniknęła z serc. Otaczają nas różne lęki i obawy. 

I w tym czasie, tak trudnym, Słowo Boże mówi nam: dodawajcie sobie wzajemnie otuchy! Nie lękajcie się! A psalmista, zachęcając do chwalenia Boga w tym czasie, wskazuje na źródło ludzkiej nadziei: Pan króluje na wieki, Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia. Mamy być świadkami i nosicielami tej nadziei! 

Wiele rzeczywistości chwieje się u naszych stóp. Ale On, Dawca Życia i Miłości, jest pośród swojego ludu. To nasz udział w prorockiej misji Chrystusa. 

     Święty Jakub w swoim Liście zdaje się czerpać z prorockich wypowiedzi. Ostrzega nas, wierzących w Chrystusa, przed faworyzowaniem niektórych. 

Nie zawsze jest to łatwe. Nie było łatwe wczoraj, nie jest łatwe dzisiaj. Być wolnym od skłonności, by faworyzować tych, którzy są lepiej „sytuowani” w różnych społecznych wymiarach – nie zawsze musi chodzić o bogactwo. List Jakuba potępia takie praktyki jako niegodne wiary chrześcijańskiej. 

Nawet w naszej kulturze utarło się takie powiedzenie: jak cię widzą, tak cię piszą. Można zadać takie pytanie: ilu ludzi straciła wspólnota Kościoła, wykluczając tych, którzy jakoś nie wpisywali się w nasze wyobrażenie o wyglądzie, stroju, o tym wszystkim, co Jakub nazywa tylko osłoną. Nasze stereotypy, uprzedzenia. Czyż Bóg nie wybrał tych, którzy są według świata biedakami, na bogatych w wierze i na dziedziców królestwa, które przyrzekł miłującym Go?

     Przyjście Jezusa na świat przynosi dobro. Bóg wypełnia zapowiedzi proroków. Tekst Ewangelii nawiązuje do Izajasza, mówiąc o Jezusie: wszystko dobrze uczynił. Sprawił, że głusi słyszą, a niemi mówią. To czynienie dobra przez Jezusa wychodzi nam naprzeciw i stawia pytanie o nasze życie jako Jego uczniów i naśladowców: czy jesteśmy dobrą nowiną dla kogokolwiek, szczególnie dla tych, którzy zostali uciszeni przez niesprzyjające okoliczności życia, dla tych, którzy stracili nadzieję. 

Effatha – otwórz się! Otwórz się na ludzi. Otwórz się na radość, na nadzieję, na radość bycia sprawiedliwym, na wciąż na nowo podejmowany wysiłek budowania lepszego świata, otwórz się na głos własnego serca, które zachęca do czynienia dobra. Otwórz się na światło tego, który pośród wszelkiej rzeczywistości zniszczenia, beznadziei, lęku i śmierci przynosi Życie. Otwórz się!


1. Czy nie kieruje się w życiu uprzedzeniami i stereotypami?





1 komentarz:

  1. Ja dzisiaj zobaczyłam siebie w głuchoniemym. Głucha na tych, których podświadomie „dyskryminuję” jako tych, którzy „nie mają mi nic do powiedzenia”, a może powinnam usłyszeć co chcą powiedzieć z za swoich masek sztucznego uśmiechu. Czasami doświadczam, że za maską radosnego sukcesu jest lęk i samotność, pretensje i żal np. do ogólnie mówiąc Kościoła. Jest to trudne, ale trzeba otworzyć uszy i wysłuchać. Co do języka, jest to narząd krnąbrny. Opanowanie go sprawia mi wiele trudności. Nie zawsze okazuje się językiem miłości, zrozumienia, pocieszenia, i MILCZENIA. W jednym tłumaczeniu Pisma św. jest, że ów człowiek niemy mógł „mówić bez trudności”, w innym: „że mógł prawidłowo mówić”. Mnie to poruszyło, bo nie chodzi we mnie o wypowiadanie zrozumiałych zgłosek jak w przypadku tej chorej osoby, lecz o język, który niesie prawdę, mówi bez trudności np. o swojej wierze, i mówi prawidłowo nie raniąc.
    Co do faworyzacji, to w swojej pracy spotykam mniejszą skalę niż kiedyś. Informacja o tzw. VIP- ach była przekazywana jasno i taka osoba cieszyła się specjalnymi względami.
    Zastanowiło mnie, że „otwarcie” dokonuje się z dala od tłumu.

    OdpowiedzUsuń