Pierwsze zdanie tego fragmentu Księgi Mądrości pokazuje nam Boży plan wobec człowieka - nieśmiertelność. Człowiek został stworzony jako istota nieprzemijająca i jest obrazem samego Boga.
Ten obraz trudno nam w sobie zachować, w czasie naszej ziemskiej pielgrzymki ulega on różnym deformacjom w nas za sprawą grzechów, złych decyzji i wyborów.
Słowo mówi nam, że przez zawiść diabła śmierć weszła na świat. Śmierć jest tu synonimem tego, co ulega rozkładowi, zepsuciu, co złe i grzeszne. W tym kontekście śmierć staje się symbolem całkowitego zniekształcenia, destrukcji i rozkładu tego, co jest obrazem Bożym w człowieku, samej istoty człowieka.
Sprawiedliwi to ci, którzy podejmują walkę o zachowanie w sobie Bożego podobieństwa. Jest to walka na tyle wyczerpująca i ciężka, że autor porównuje ją do wypróbowania na wzór złota w tyglu, przetopienia i oddzielenia szlachetnego metalu od tego wszystkiego, co je zanieczyszcza.
Zachowanie w sobie dobra, uczciwości, szlachetności, zachowanie w sobie Bożego obrazu, nie jest łatwe. To nieustanne zmaganie z przeciwnościami.
Po raz pierwszy w języku filozoficznym autor podejmuje także temat śmierci. Życie i śmierć walczą ze sobą od początku dziejów. Doświadczamy tego w naszym sercu każdego dnia: stajemy przed wyborami dobrej lub złej drogi, czynienia dobra lub zła. W naszym sercu toczy się walka.
Diabeł zazdrości Bogu dobroci, zazdrości człowiekowi, że może mieć udział w miłości Boga, dlatego uderza w nas, walczy z nami, znajdując podatny grunt w sercu zranionym grzechem.
W tej walce możemy wygrać, gdy potrafimy zaufać Bogu i zachowamy wierność w miłości. Trwanie w miłości jest przepustką, która otwiera drzwi życia wiecznego. Tylko poprzez wierność miłości Bogu możemy wydobyć ukryty w naszym sercu Boży obraz - najlepszą wersję samych siebie...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz