Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który jak trzodę prowadzisz ród Józefa.
Ty, który zasiadasz na cherubami!
Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą.
Panie, Boże Zastępów, jak długo gniewać się będziesz
pomimo modłów Twojego ludu?
Nakarmiłeś go chlebem płaczu, obficie napoiłeś łzami.
Uczyniłeś nas przyczyną zwady sąsiadów,
a wrogowie nasi z nas szydzą.
(Psalm 80)
Psalm, który towarzyszy nam w liturgii pochodzi najprawdopodobniej z czasu, kiedy królestwo Dawida było już podzielone na Izrael i Judę, a część północna, czyli Królestwo Izraela było zagrożone najazdem Asyrii. Upadek północnego królestwa nastąpił w 721 r. przed Chrystusem.
Obraz Boga, który jest Pasterzem swojego ludu, jest pełen czułości i troski, którą Bóg otacza swój lud. Znamienne jest to, że Bóg nazwany jest tym, który prowadzi ród Józefa, co wskazuje na dwa największe plemiona synów Józefa - Efraima i Manassesa, należące do królestwa północnego - Ty, który jak trzodę prowadzisz ród Józefa...
Ty, który zasiadasz nad cherubami... Te słowa odnoszą się do Bożej obecności w miejscu najświętszym, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Przestrzeń nad Arką, pomiędzy skrzydłami cherubów, była miejscem przebywania Boga, kiedy zstępował do namiotu spotkania. Ale możemy te słowa odczytać bardziej dosłownie - Bóg mieszka między cherubami na wyżynach nieba.
Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą... przyjdź nas uratować. Bóg jest tym, który jest wystarczająco silny, aby stać się ratunkiem wobec zagrożenia.
Lud jednak niesie jednak inne doświadczenie - doświadczenie Bożego gniewu i oburzenia, które trwa. Jak długo gniewać się będziesz? To trudne doświadczenie, kiedy przeżywamy czyjś gniew. To, że zasługujemy na Boży gniew z powodu naszego grzechu, jesteśmy w stanie zrozumieć, ale gorzki ból rodzi doświadczenie, że nawet nasza modlitwa spotyka się z odrzuceniem i gniewem.
Nakarmiłeś go chlebem płaczu, obficie napoiłeś łzami... Gorzki chleb niewoli, który zbiera łzy bólu. Nie ma bardziej wymownego obrazu niewoli. A doświadczenie powiększa szyderstwo płynące ze strony nieprzyjaciół - wrogowie nasi z nas szydzą... Ci, którzy doświadczają cierpienia za sprawą Asyrii, widzą także drwiny sąsiadów, którzy zawsze byli zazdrośni i złośliwi, teraz spierają się o swoją część łupów i nie szczędzą drwin. To Edom i Moab.
I pośród tego doświadczenia gniewu, odrzucenia, niewoli i szyderstwa rozlega się błaganie: Usłysz, Pasterzu Izraela, wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą... Prośba o to, by Bóg, chociaż jesteśmy słabi i grzeszni, chociaż upadamy w naszej niewierności, zechciał przywrócić nas sobie...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz