zachód słońca

zachód słońca

sobota, 24 stycznia 2026

Sobota 2. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Franciszka Salezego

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który jak trzodę prowadzisz ród Józefa.
Ty, który zasiadasz na cherubami!
Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą.

    Panie, Boże Zastępów, jak długo gniewać się będziesz
    pomimo modłów Twojego ludu?
    Nakarmiłeś go chlebem płaczu, obficie napoiłeś łzami.
    Uczyniłeś nas przyczyną zwady sąsiadów,
    a wrogowie nasi z nas szydzą.

                                            (Psalm 80)


    Psalm, który towarzyszy nam w liturgii pochodzi najprawdopodobniej z czasu, kiedy królestwo Dawida było już podzielone na Izrael i Judę, a część północna, czyli Królestwo Izraela było zagrożone najazdem Asyrii. Upadek północnego królestwa nastąpił w 721 r. przed Chrystusem. 

    Obraz Boga, który jest Pasterzem swojego ludu, jest pełen czułości i troski, którą Bóg otacza swój lud. Znamienne jest to, że Bóg nazwany jest tym, który prowadzi ród Józefa, co wskazuje na dwa największe plemiona synów Józefa - Efraima i Manassesa, należące do królestwa północnego - Ty, który jak trzodę prowadzisz ród Józefa...

    Ty, który zasiadasz nad cherubami... Te słowa odnoszą się do Bożej obecności w miejscu najświętszym, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Przestrzeń nad Arką, pomiędzy skrzydłami cherubów, była miejscem przebywania Boga, kiedy zstępował do namiotu spotkania.  Ale możemy te słowa odczytać bardziej dosłownie - Bóg mieszka między cherubami na wyżynach nieba. 

    Wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą... przyjdź nas uratować. Bóg jest tym, który jest wystarczająco silny, aby stać się ratunkiem wobec zagrożenia.  

    Lud jednak niesie jednak inne doświadczenie - doświadczenie Bożego gniewu i oburzenia, które trwa. Jak długo gniewać się będziesz? To trudne doświadczenie, kiedy przeżywamy czyjś gniew. To, że zasługujemy na Boży gniew z powodu naszego grzechu, jesteśmy w stanie zrozumieć, ale gorzki ból rodzi doświadczenie, że nawet nasza modlitwa spotyka się z odrzuceniem i gniewem.

    Nakarmiłeś go chlebem płaczu, obficie napoiłeś łzami... Gorzki chleb niewoli, który zbiera łzy bólu. Nie ma bardziej wymownego obrazu niewoli. A doświadczenie powiększa szyderstwo płynące ze strony nieprzyjaciół - wrogowie nasi z nas szydzą... Ci, którzy doświadczają cierpienia za sprawą Asyrii, widzą także drwiny sąsiadów, którzy zawsze byli zazdrośni i złośliwi, teraz spierają się o swoją część łupów i nie szczędzą drwin. To Edom i Moab. 

    I pośród tego doświadczenia gniewu, odrzucenia, niewoli i szyderstwa rozlega się błaganie: Usłysz, Pasterzu Izraela, wzbudź swą potęgę i przyjdź nam z pomocą... Prośba o to, by Bóg, chociaż jesteśmy słabi i grzeszni, chociaż upadamy w naszej niewierności, zechciał przywrócić nas sobie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz