Ja zaś mówiłem: "Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego (Iz 49,4).
W czasie wieczerzy z uczniami Jezus wzruszył się do głębi i tak oświadczył: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda" (J 13,21).
Wieczernik, najbliżsi uczniowie. Wzruszenie, które ściska za gardło, słowa wychodzą z trudem, ale są słyszane przez wszystkich, którzy siedzą przy stole: Jeden z was Mnie wyda... Czy miały sens te trzy lata, czy nie na próżno się trudziłem, czy nie na darmo i na nic zużyłem me siły? Są jeszcze wszyscy przy jednym stole, a Jezus już wchodzi w doświadczenie osamotnienia, bólu, cierpienia, opuszczenia i zdrady.
Są takie chwile w życiu, kiedy stawiamy sobie pytania na wzór cierpiącego Sługi Jahwe. Pytania o sens naszego życia, wysiłku i trudu, który został poniesiony. Zwłaszcza w momencie zakwestionowania naszych starań, odrzucenia i osamotnienia. W takich momentach najczęściej zostajemy sami.
Takie doświadczenia mogą być jednak momentem, w którym odkrywamy tę jedyną i najpewniejszą relację, która wbrew wszystkiemu nadaje sens naszemu życiu: Powołał mnie Pan już z łona mej matki... Moje życie nie jest dziełem przypadku ani ślepego losu. On nadaje mu sens, tak jak nadaje tożsamość i imię, które znał wcześniej, niż rodzice, od jej (matki) wnętrzności wspomniał moje imię... Potrzebujemy otworzyć się na tę rzeczywistość Bożego planu, by pośród przeciwności nadać znów sens naszym dniom.
Ta relacja z Ojcem, jedyna, która zostaje w osamotnieniu Wielkiego Tygodnia, pozwala Jezusowi nawet w tym doświadczeniu powiedzieć z ufnością: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Nie w momencie triumfu, kiedy szły za Nim rzesze, ale w godzinie, kiedy nawet najbliżsi zaczynają zawodzić, Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz