Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: "Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda" (Mt 26,20-21).
Słowa Izajasza, napisane na długo przed Jezusem, słowa surowe i proste, są obrazem męki i śmierci Chrystusa, ale także Jego zmartwychwstania. Gdy ludzie dopełnili swojego dzieła, ujawniając ogrom swojego okrucieństwa, rozpoczął się czas Bożego działania. Ten, o którym myślano, że milczał wobec okrucieństwa krzyża, czyni Chrystusa Zwycięzcą śmierci i Panem Życia. Jezus z ufnością powierzył się w Jego ręce, mówiąc: Pan Bóg mnie wspomaga. Któż mnie potępi?
Kiedy Bóg dokona swojego dzieła, miliony ludzi przyjmą Go jako Zbawiciela. Odrzucenie i hańba śmierci zostanie przemieniona w chwałę i triumf nieba.
Ewangelia kieruje naszą uwagę na uczniów. Może kiedyś pojawiła się myśl, że Jezus się pomylił, wybierając właśnie ich. Może sami wskazalibyśmy innych kandydatów, takich, którzy by nie zawiedli w godzinie próby, a na pewno nie zdradzili.
Ale Jezus wybierał pośród ludzi, takich jak my, ludzi zdolnych do największego dobra i poświęcenia, ale i do największego zła i okrucieństwa. I pośród nich odnajdziemy siebie...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz