zachód słońca

zachód słońca

czwartek, 2 lipca 2026

Czwartek 13. Tygodnia Zwykłego

    
Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: "Idź, prorokuj do narodu mego izraelskiego" (Am 7,14b-15).

        Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
        świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.
        Jego słuszne nakazy radują serce,
        jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

            Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
            sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.
            Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze,
            słodsze od miodu płynącego z plastra. (Ps 19,8-11)


    A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu (Mt 9,2a).


    Amos nie zamierzał być prorokiem. Wykonywał swoją codzienną pracę, zajmując się trzodą i nacinaniem owoców sykomory, by te nabierały właściwego smaku. To Bóg wszedł w jego życie i zaprosił go większego zadania. I na to wołanie Pana Boga Amos odpowiedział. 

       Bóg często znajduje nas pośród naszej codzienności, dotykając serca i zapraszając do współpracy. Nie zawsze potrafimy rozpoznawać Jego zaproszenia, a kiedy nawet rozpoznajemy, boimy się na nie odpowiedzieć. Wyrywają nas bowiem z naszej codzienności, naszych przyzwyczajeń, rutyny. A On zawsze pyta: czy jesteś gotów podjąć się zadania, które ci zlecam? czy jesteś gotów odpowiedzieć? 

        Czasem paraliżuje nas jakiś wewnętrzny paraliż - lęk, zranienie, grzech, które sprawiają, że unikamy odpowiedzi. Chrystus może dotknąć tego wszystkiego, co nas paraliżuje i zamyka, by nas uzdrowić i otworzyć. On mówi nam: Ufaj, synu! Zaufaj Bogu, który zaprasza...

          Trudno nam jednak czasem zaufać Bożemu Słowu, które odbieramy jako coś, co nas ogranicza, co jest ciężarem... Psalmista mówi nam dzisiaj: Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę. To pierwsze słowa, które dziś rozbrzmiewają w psalmie. Widzi w Bożym Prawie dar, nie ciężar. Widzi drogę, która prowadzi do życia. 

    Słowo Boże nie zmienia się wraz z modami, nie idzie za opiniami większości. Przez to stanowi solidne oparcie  dla ludzkiego serca. Pokrzepia duszę, raduje serce, oświeca oczy. Bóg daje nam swoje słowo, aby nas prowadzić, podnosić, napełniać swoim światłem. Wtedy możemy inaczej spojrzeć na siebie, na swoje życie, na codzienne wydarzenia.

    Potrzebujemy tych chwil ze Słowem, bo tylko ono potrafi dotknąć tych miejsc, do których nie dotrze żaden człowiek, tylko ono może przywrócić pokój sercu, które jest zmęczone, udręczone, zagubione i pełne niepokoju.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz