Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego (Ps 51).
W procesie wychowania czy rozwijania się często stawiamy innym lub sobie wymaganie zmiany zachowania, funkcjonowania, unikania tego, co uznawane jest za złe. Dzisiejsze Słowo mówi jednak o prawdziwej przemianie, której może dokonać w człowieku jedynie Bóg.
Możemy w swoim zewnętrznym zachowaniu zmienić wiele rzeczy, uważać na słowa, gesty, pracować nad sobą, by innych nie ranić lub po prostu nie sprawiać przykrości. I na pewno jest to ważne. Prawdziwa przemiana nie polega jednak na poprawieniu swojego zachowania. Mogę zmienić wiele rzeczy na zewnątrz, ale tylko Bóg może przemienić mnie od środka.
Pragnienie takiej przemiany wyraża psalmista: Stwórz, Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha. Zdaje sobie sprawę, że potrzebuje czegoś więcej niż własnego wysiłku. Prosi Boga, aby niejako stworzył jego serce na nowo. Bo życie z Bogiem zawsze zaczyna się od przemiany serca...

Bóg kilka miesięcy temu rozkochał mnie w sobie. Wydawało mi się wcześniej, że Go kocham, ale dopiero teraz widzę, że tylko mi się wydawało. Moje serce jest teraz tak pełne Jego miłości i obecności. Nigdy wcześniej tak nie było. Kiedy jest mi trudno, kiedy wszystko idzie nie tak, nie czuję już samotności ani pustki. Jest mi ciężko, ale czuję Jego obecność, jest mi o wiele łatwiej niż kiedyś. To było zawsze moim marzeniem i spełniło się. A teraz wszystko co mnie spotyka, wszystko, co robię już ma zupełnie inny wymiar, inne postrzeganie - przez Jego miłość. Z niecierpliwością czekam na każde spotkanie z Nim - we mszy św., na adoracji, na modlitwie. To jest prawdziwe szczęście!
OdpowiedzUsuń