zachód słońca

zachód słońca

niedziela, 4 stycznia 2026

II Niedziela po Bożym Narodzeniu

Wtedy Stwórca wszystkiego dał mi swój nakaz; który i mnie stworzył, wyznaczył miejsce pod mój namiot i powiedział: „Przy Jakubie postaw swój namiot, Izraelowi stań się dziedzictwem” (Syr 24,8).

    Chwal, Jeruzalem, Pana,
    wysławiaj twego Boga, Syjonie!
    Umacnia bowiem zawory bram twoich
    i błogosławi synom twoim w tobie.
                                                 (Psalm 147B)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem… W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1,3.5)

    Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie pozna. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli (J 1,1-2.10-11).


    Święty Jan rozpoczyna swoją Ewangelię echem z Księgi Rodzaju: Na początku… 

    Autor pierwszego czytania mówi o tym podobnie: Mądrość istniała od początku, przed wiekami. Te dwa obrazy: Mądrość i Słowo, uzupełniają się, ukazując nam tę samą tajemnicę.

    Bóg tworzy z Mądrości i Słowa, Słowem i poprzez Słowo, które jest wieczne, przedwieczne, ale nie jest odległe. 

Nasze życie ma swoje zakorzenienie w Słowie, jest podtrzymywane przez Słowo, które nas poprzedza, które nadaje nam rytm, nadaje sens, nawet jeśli nie wszystko rozumiemy. 

W tekście Księgi Syracha autor mówi, że Mądrość zapuściła korzenie, rozbiła namiot, odpoczywa, zamieszkuje. Te czasowniki mówią nam, że Bóg nie pojawia się jako gość, który przychodzi na chwilę i jutro już nikt nie będzie pamiętał Jego twarzy. Mądrość jest obecnością trwałą, angażuje się i przynosi owoce, przemienia miejsce, w którym mieszka. 

     To rodzi pytanie: czy my pozwalamy Mądrości zakorzenić się również w naszym życiu, czy tylko pozwalamy jej przejść obok?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz