Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17).
Prorok Izajasz mówił nam dzisiaj o kluczu położonym na ramieniu Eliakima: gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. W Ewangelii natomiast Jezus mówi Piotrowi o kluczach królestwa niebieskiego. Klucz oznacza władzę, ale również możliwość wejścia, otwarcia drzwi.
Odczytajmy ten obraz także duchowo: istnieją drzwi do tajemnicy Boga, których nie otwieramy sami. To Bóg daje klucz. To On otwiera przed człowiekiem swoją tajemnicę. Piotr nie wymyślił tego, kim jest Jezus. Ojciec mu to objawił. I podobnie jest z nami. Najgłębsze poznanie Boga jest zawsze łaską.
Ale jest jeszcze druga strona tego wydarzenia. Kiedy Piotr odkrywa, kim jest Jezus, słyszy słowa Jezusa: Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój. To jest niezwykłe: człowiek w spotkaniu z Bogiem poznaje samego siebie.
W spotkaniu z Nim człowiek może odkryć siebie nie tylko takim, jakim jest dzisiaj, ale również takim, jakim może stać się dzięki łasce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz