Słuchając dyskusji faryzeuszów z Jezusem można odnieść wrażenie, że to kolejna dyskusja o przestrzeganiu praw, w tym wypadku dotykająca postu. Potrzebujemy jednak spojrzeć głębiej, by zobaczyć, że rozmówcy Jezusa oczekują od Niego, że dostosuje się On i Jego uczniowie do znanych już schematów religijnych i sposobów przeżywania wiary. Jezus w odpowiedzi próbuje im przekazać, że to niemożliwe, bo wraz z Nim rozpoczął się nowy czas...
Jezus sięga po obrazy, które są zrozumiałe dla słuchaczy. Mówi o oblubieńcu, którego obecność sprawia, że życie nabiera uroczystego weselnego charakteru; o szacie, której nie da się załatać kawałkiem nowej tkaniny; wreszcie o winie, nowym i świeżym, które potrzebuje nowych i mocnych bukłaków. Te przykłady niosą w sobie głęboki przekaz: spotkanie z Jezusem przemienia życie i nie można sprowadzić wiary jedynie do przestrzegania norm.
Niebezpieczeństwo rutyny, powtarzalnych nawyków, które nie niosą świeżości dla serca i nie przemieniają, zagraża zawsze. Nowość Chrystusa nie polega na zerwaniu ze wszystkim, co było wcześniej, ale na odkrywaniu sensu tego, dlaczego w taki sposób przeżywamy wiarę, by zewnętrzne praktyki wpływały na nasze serce.

Już kilka lat temu Bóg dał mi łaskę pokochania Eucharystii. Kiedyś rzeczywiście wiele rzeczy było dla mnie kompletnie niezrozumiałych i bezsensownych. Ale od kiedy przyglądam się temu wszystkiemu uważnie i z zaangażowaniem, to coraz więcej rozumiem i coraz głębiej przeżywam mszę św. Jest w niej tyle miłości, pokoju, bliskości Boga. Rzadko udaje mi się uczestniczyć w Eucharystii w tygodniu i zawsze czekam z utęsknieniem na kolejny raz. Zawsze czekam z utęsknieniem na kolejne spotkanie z Miłością.
OdpowiedzUsuń