Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu swego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon (Ps 45).
Kolejny raz Słowo przypomina nam o naszym powołaniu do świętości, powołaniu, które człowiek może realizować na różnych ścieżkach. Drogi powołania są różne, a żadna z nich nie jest celem samym w sobie. Małżeństwo, życie konsekrowane, kapłaństwo czy życie samotne przeżywane jako świadoma odpowiedź na Boże zaproszenie są przestrzeniami i sposobami tego podstawowego powołania człowieka - powołania do jedności z Bogiem i zbawienia.
Dwie drogi, które ukazuje nam święty Paweł w słowach skierowanych do Koryntian, ujęte zostały przez niego w szczególnej perspektywie: przemija bowiem postać tego świata. Jego celem nie jest przekreślenie wartości małżeństwa, ale przypomnienie, że nawet największe wartości tej ziemi nie są ostateczne. Nie zostaliśmy stworzeni jedynie do życia doczesnego, a każda forma powołania powinna prowadzić nas ku pełnej komunii z Bogiem.
Poszukiwanie własnego powołania nie polega na rozeznawaniu, która droga jest lepsza, a która gorsza, lecz na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie o to, jaką drogą Bóg chce mnie poprowadzić do zbawienia i uczynić z mojego życia dar dla innych.
Psalmista zwraca się dzisiaj do nas słowami: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha... W tych słowach warto zobaczyć Boże zaproszenie, kierowane do każdego człowieka, zaproszenie, które nazywamy powołaniem. Najpierw trzeba słuchać. Powołanie, to nie to, co ja chcę robić, ale to, czego Ty, Panie, pragniesz ode mnie?
Król pragnie twego piękna... Bóg spogląda na człowieka z miłością i zaprasza do bliskości z sobą. Różnorodność powołań jest wielkim bogactwem Kościoła. Na końcu wszystkie ścieżki zbiegają się w tym jednym punkcie, którym jest zbawienie - życie w jedności z Bogiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz