Błogosławiony Pan, Opoka moja,
On moje ręce zaprawia do walki,
moje palce do bitwy.
On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą,
moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.
Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową,
grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.
Ty królom dajesz zwycięstwo,
Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę (Ps 144).
Święty Paweł i psalmista mówią nam dzisiaj o sile, o Bożej mocy. Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi!... On jest moją opoką i twierdzą, moją warownią i wybawcą…
Nie jest to siła młodości, którą dzisiaj podziwia świat. To siła serca, które ufa Bogu, także pośród trudności.
Dalsze słowa św. Pawła mogą nas zaskakiwać. Militarny język: Przyobleczcie pełną zbroję Bożą. Wymienia wiarę, prawdę, sprawiedliwość, zbawienie i słowo Boże. Ten obraz żołnierza i zbroi może się wydawać daleki od codziennego życia. Ale przecież każdy z nas prowadzi swoją duchową walkę.
I dodaje św. Paweł: Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Czasem słyszę słowa starszych osób: Niewiele mogę już zrobić. Nie mam siły pomagać tak jak dawniej… moglibyśmy dodać wiele takich zdań. Ale jest coś niezwykle cennego, co nadal można ofiarować: modlitwa.
Zatrzymajmy się przy słowach psalmisty. Tradycja łączy ten psalm z Dawidem, człowiekiem zaprawionym w walce, który bardzo dobrze wiedział, czym jest niebezpieczeństwo i walka o życie. Ten psalm jest modlitwą człowieka, który dobrze wie, że kiedy zabraknie Bożej pomocy, nie wystarczy nawet największa ludzka siła.
Psalmista od słów związanych z walką przechodzi do dziękczynienia. Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową, grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach… Mimo trudnych doświadczeń, cierpienia i choroby, życie nadal może być pieśnią wdzięczności za dobro, które stało się naszym udziałem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz