A Prawa Twego zawsze strzec będę
po wieki wieków.
Liturgia stawia dzisiaj przed nami kolejnego błogosławionego - Honorata Koźmińskiego. Spróbujmy przez pryzmat jego życia popatrzeć na słowa św. Pawła o wolności.
Patron dnia żył w czasach niewoli, gdy Polska znajdowała się pod zaborami, a wiele zakonów i klasztorów zostało zlikwidowanych. Trudno było rozpocząć i realizować życie zakonne.
Ojciec Honorat, chociaż również doświadczał tych ograniczeń, wewnętrznie pozostał człowiekiem wolnym. Zewnętrzne zakazany nie odebrały mu gorliwości, nadziei, nie zgasiły w nim pragnienia służenia Bogu. Chociaż nie można było zakładać klasztorów, on podjął dzieło rozwijania życia zakonnego poprzez tworzenie zgromadzeń bezhabitowych. Osoby konsekrowane miały żyć Ewangelią pośród ludzi, pracując w domach, warsztatach, szkołach, wśród potrzebujących i ubogich. Nie wyróżniały się spośród innych strojem, ale stylem życia, którego główną osią miała być miłość do Boga i człowieka. W Chrystusie Jezusie [znaczenie ma] tylko wiara, która działa przez miłość.
Dzieło błogosławionego o. Honorata było twórcze i wymagało odwagi. I chociaż zaborcy próbowali ograniczać Kościołowi przestrzeń działania, nie potrafili doprowadzić do zniewolenia lękiem serca, które chciało służyć Bogu, poszukiwało ścieżek i możliwości, by tę służbę wypełniać. Często patrzymy na to, co odbiera nam możliwości działania. O. Honorat uczy natomiast poszukiwania dobra, które można czynić, pomimo zewnętrznych ograniczeń.
Psalmista woła dzisiaj: i będę kroczył szeroką drogą, bo szukam Twoich przykazań. To też odniesienie do stylu życia o. Honorata. Można powiedzieć, że zewnętrznie możliwości działania były wówczas bardzo ograniczone. A mimo to powołał do istnienia 26 bezhabitowych zgromadzeń zakonnych, które podejmowały pracę w czasach niewoli.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz