Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.
On nie pozwoli, by potknęła się twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce
ani księżyc wśród nocy.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy.
(Psalm 121)
Psalm 121, który dzisiaj rozbrzmiewa w liturgii, w tradycji żydowskiej nazywany jest Strażnikiem Izraela i należy do pieśni pielgrzymów, nazywanych pieśniami stopni.
Psalmista kontempluje widok gór, jeszcze odległych gór Jerozolimy, w czasie swojej pielgrzymki do Świętego Miasta: wznoszę swe oczy ku górom. Jest jeszcze daleko od celu pielgrzymki, ale nie jest daleko od Pana, dla którego podejmuje trud. I będąc jeszcze daleko zdaje sobie sprawę, że jest bezpieczny, bo Bóg czuwa nad swoim ludem nie tylko w centrum kultu, w Jerozolimie, ale także podczas podróży. Bóg jest tak samo obecny w czasie drogi, jak będzie po dotarciu do celu.
Poczucie bezpieczeństwa pielgrzyma nie kryje się w murach Świętego Miasta Jeruzalem, lecz w Panu, który stworzył niebo i ziemię, Pan udziela pomocy. Patrząc na góry, psalmista nie zatrzymuje wzroku na nich, zdaje się patrzeć dalej i wyżej, kieruje swój wzrok ku samemu Bogu, który stworzył góry.
On nie pozwoli, by potknęła się twa noga... dopóki idziesz Jego drogami, możesz z pewnością i bezpiecznie stawiać stopy, bo nie zdrzemnie się Ten, który ciebie strzeże... Jest to pierwsze miejsce z sześciu w tym krótkim psalmie, w których pojawia się słowo tłumaczone jako strzeże lub zachowuje. To główny wątek tego psalmu: Bóg czuwa nad swoim ludem, tak jak strażnik czuwa nad bezpieczeństwem miasta czy pielgrzymów.
Psalmista jest tak przejęty myślą o Bogu - Strażniku swego ludu, że nie widzi niemal powodów, by koncentrować się na niebezpieczeństwach czy zagrożeniach. Pan nie zdrzemnie się ani nie zaśnie. Oko Boga jest zawsze otwarte i patrzy z miłością i troską na swój lud.
Owa troska Boga wyraża się w tym, że chroni lud pielgrzymów przed nadmiernym zmęczeniem, przed zbyt palącym słońcem, które może porazić. Jest cieniem nad tobą i osłania, jak osłaniał swój lud, kiedy opuszczał Egipt. Bóg czuwa nad pielgrzymem, dlatego nic nie może mu zaszkodzić, ani w ciągu dnia, ani pośród nocy.
Bóg chroni przed wszelkim złem tych, którzy Mu ufają. Jest Strażnikiem ludzkiej duszy i czuwa nad jej bezpieczeństwem, ochroni twoją duszę. Nasza dusza jest chroniona przed panowaniem grzechu, przed przygnębieniem i rozpaczą, bo Pan czuwa i ochroni.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem... w każdym momencie naszego życia możemy polegać na Jego mocy i opiekuńczej trosce. I Bóg czyni to zawsze, po wieczne czasy. Czasem doświadczamy tego w bardzo bezpośredni sposób, innym razem musimy uważnie szukać tej Bożej obecności w naszym życiu, ale możemy ufać, że zawsze jest obecny ze swoją miłością.
Poznanie Boga prowadzi wierzącego do coraz większego zaufania w Jego pomoc i ochronę, w Jego moc i Słowo. Nie dzieje się to jednak dlatego, że wierzący wie, że Pan troszczy się o jego życie, ale dlatego, że coraz lepiej rozumie, że wszystko ma swój cel i Boży zamysł, wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Boża opieka nie usuwa trudności, ale daje pewność, że kiedy napotykam je na drodze, mogę je przezwyciężyć, że one nie zniszczą mojej duszy i życia, nie oderwie od celu ludzkiego pielgrzymowania przez życie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz