Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym (J 6,53b-54).
Przeżywając Uroczystość Bożego Ciała, warto postawić sobie pytania:
* czy Jezus jest dla mnie chlebem Życia?
* czy czuję się zaproszony, nawet wezwany, aby wraz z Nim stawać się chlebem łamanym dla innych?
Jezus wywołuje zgorszenie, wskazując na swoje Ciało jako pokarm. To wszystko pozwala nam wejść jeszcze głębiej w Tajemnicę Wcielenia Bożego Syna, który przyjmuje ludzkie, kruche Ciało, poprzez które objawia się jako Dawca Życia. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, trwa we Mnie, a Ja w nim. Szczęście i wieczność zależą od naszej zdolności przyjęcia Go, a także naszej zdolności i zgody na czynienie tego, co Jezus czyni: dać się połamać i rozdawać.
Żydzi na pustyni odczuwali głód, a Bóg dał im mannę, chleb z nieba. Jezus również objawia siebie jako Chleb, który zaspokaja nasz głód Boga. Przez Chleb życia otrzymujemy życie wieczne i zmartwychwstanie. Gdy przyjmuję Chleb Eucharystyczny już dotykam tego, do czego dążę, celu mojego życia: miłości Boga. Eucharystia karmi nas życiem, którym żyje Chrystus uwielbiony - życiem, w którym dla śmierci nie ma już miejsca. Będziemy musieli przejść przez bramę biologicznej śmierci, lecz z perspektywy wiary jest ona przejściem do życia wiecznego.
Święty Tomasz z Akwinu powiedział: Jednorodzony Syn Boży, pragnąc uczynić nas uczestnikami swojej boskości, przyjął naszą naturę, aby stawszy się człowiekiem, przebóstwić ludzi. Ponadto dla naszego zbawienia oddał wszystko, co od nas przyjął.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz