Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,
zapominasz o Bogu, który dał ci życie.
Zobaczył to Pan i wzgardził,
oburzony na własnych synów i córki.
I rzekł: "Odwrócę od nich oblicze,
zobaczę ich koniec.
Gdyż są narodem niestałym,
dziećmi, w których nie ma wierności.
Mnie do zazdrości pobudzili tym,
co wcale nie jest bogiem,
rozjątrzyli Mnie swymi czczymi bożkami;
i Ja ich do zazdrości pobudzę nie-ludem,
rozjątrzę ich narodem pozbawionym rozsądku"
(Pwt 32,18-21)
Prorok Jeremiasz mówi obrazami, bardzo sugestywnymi, nie pozostawiając wątpliwości, kiedy dodaje słowo. Oto otrzymuje polecenie, by ukryć lniany pas, który z czasem ulega zniszczeniu. Pas miał przylegać do bioder człowieka – tak blisko Bóg pragnął mieć swój lud. Zniszczenie pasa nie jest więc kaprysem Boga, ale skutkiem oddalenia od Niego. To, co zostaje odłączone od źródła życia, z czasem traci swoją wartość i piękno. Pas zbutwiał i nie nadawał się do niczego...
Pieśń Mojżesza, która pojawia się jako odpowiedź, każe nam wrócić do góry Synaj, gdzie Bóg zrodził lud wybrany z rzeszy niewolników uciekających z Egiptu. Izrael zapomina o Skale, która go zrodziła, i wybiera bożki. Doświadcza skutków swojego wyboru, które są nie tyle karą, co konsekwencją błędnych wyborów.
Są owocem decyzji człowieka, który odwraca się od Tego, który jest życiem. Bóg nikogo nie zmusza do miłości. Kiedy spotyka się ze wzgardą i uporczywym odrzuceniem, wycofuje swoją szczególną obecność, pozwalając człowiekowi doświadczyć skutków obranej drogi.
W naszym życiu pojawia się czasem doświadczenie duchowej pustki, zagubienia czy niepokoju. Warto wtedy pytać, czy nie są one konsekwencją naszych codziennych wyborów, które oddalają nas od Boga. On nie przestaje kochać, ale szanuje naszą wolność. Pozwala nam doświadczyć konsekwencji naszych decyzji, bo właśnie one mogą stać się momentem przebudzenia i powrotu.
Bóg zawsze czeka. Nawet jeśli wycofuje swoją bliskość, nie czyni tego z zemsty, lecz z szacunku dla ludzkiej wolności i z nadzieją, że człowiek odkryje, iż bez Niego nie potrafi odnaleźć pełni życia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz