zachód słońca

zachód słońca

wtorek, 8 sierpnia 2023

Wtorek 18. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Dominika

    Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym" (Mt 14,33).


    Dwie przeplatające się narracje: chodzenie Jezusa po jeziorze i uratowanie Piotra, który w tonie. Jest to cud wybawienia. Kończy się on wyraźnym wyznaniem wiary: Prawdziwie jesteś Synem Bożym

    W sformułowaniu Mateusza Piotr symbolizuje i reprezentuje Kościół w trudach podróży. Motyw lęku i wyrzut: czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary, pozwalają dostrzec i uświadomić sobie, jak bardzo Jezus ceni wiarę tych, którzy do Niego przychodzą. W oczach Jezusa to właśnie postawa wiary stanowi fundamentalny wymiar osoby.

    Sytuacja Piotra pokazuje, że wiara w Jezusa nie jest sprawą rozumu, ale jest sprawą serca. Ten, kto potrafi zaryzykować i zaufać, otrzymuje pomoc od Tego, któremu ufa. Piotr widzi, że tonie i woła: Panie, ratuj mnie! Ten, kto potrafi uwierzyć i zaufać Jezusowi, uczestniczy w Jego misji i autorytecie. 


1. Czy potrafię przyjąć, że moja wiara jest mała?

poniedziałek, 7 sierpnia 2023

Poniedziałek 18. Tygodnia Zwykłego

    Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom (Mt 14,19).


    Kiedy narracja Ewangelii św. Mateusza zbiega się z narracją Marka, pojawiają się te same epizody, możemy zauważyć, że św. Mateusz jest bardziej skoncentrowany, upraszcza fakty. Cud rozmnożenia chleba jest przedstawiony jako dar Jezusa; to Jezus przejmuje inicjatywę. Jest to wyraz Jego emocji, współczucia wobec potrzeb grupy czy konkretnej osoby. Jezus pozwala się dotknąć i wzruszyć sytuacją ludzi w potrzebie.

    Uczniowie są jedynie pośrednikami i świadkami cudu.

    Warto zwrócić uwagę na działania przypisywane Jezusowi, by zrozumieć przesłanie. Jezus wziął chleby, spojrzał w górę, wypowiedział błogosławieństwo, połamał chleb i dawał go uczniom. Odniesienie do Eucharystii jest wystarczająco czytelne.

    Ale centralną ideą w tym obrazie rozmnożenia chleba jest co innego: przesłanie dzielenia się. To dzielenie się tworzy wspólnotę. Dzielenie się tym, co każdy ma, cokolwiek to jest, pomnaża i powiększa wspólnotę. 

    Inną sprawą, którą trzeba wziąć pod uwagę w tej historii, jest jedność między zaspokajaniem potrzeb duchowych i materialnych. Misja Jezusa nie ogranicza się jedynie do ducha, dotyka także potrzeb cielesnych: wy dajcie im jeść


Co wnoszę w budowanie wspólnoty?

niedziela, 6 sierpnia 2023

XVIII Niedziela Zwykła - Święto Przemienia Pańskiego

    Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich (Mt 17,1-2a).


     Droga Jezusa, lub Jego życie, ponieważ dla Jezusa żyć to iść w kierunku jasnego celu – jest usiana chwilami odosobnienia: Jezus idzie osobno, aby się modlić; idzie w miejsce odosobnione, aby tłumaczyć i wyjaśniać wszystko swoim uczniom, ponieważ oni nie rozumieją i potrzebują Go bardziej niż kogokolwiek innego, bo kiedyś będą musieli podjąć Jego misję.

            Osobno oznacza oderwanie się od miejsca, w którym się jest – mentalnie jest to najtrudniejsze. Osobno to udać się do swojego wnętrza, intymnego, samotnego miejsca, ale nie oznacza osamotnienia, zamykania się, izolacji, ucieczki od wszystkiego i od wszystkich, uciekania od własnych frustracji i nieszczęść. Taki sposób rozumienia odosobnienia niewiele daje, a czasem jeszcze pogarsza sytuację.

     Odosobnienie, którego Jezus szuka dla siebie, to miejsce, które pozwala Jezusowi na spojrzenie z dystansu na to wszystko, co powierzył Mu Ojciec, to miejsce pełne ludzi i zdarzeń, które Jezus kontempluje.

     My również potrzebujemy takich chwil odosobnienia, aby zobaczyć, czy nas sposób traktowania innych i samych siebie, słuchania innych, mówienia do nich, kochania ich, poprawiania ich… jest tym, czego chce od nas Pan Bóg i jest takie, jak Pan Bóg tego chce.

     Bycie osobno może pomóc mi odkryć lub stać się bardziej świadomym moich dziwactw, moich pragnień i potrzeb, moich obsesji i trosk, moich wątpliwości, może pomóc mi odkryć własne zranienia, aby unikać ranienia innych lub manipulowania innymi dla własnej wygody. 

Iść osobno, aby zagłębić się i przeanalizować.


Czy i gdzie szukam osobistego Taboru?

sobota, 5 sierpnia 2023

Sobota 17. Tygodnia Zwykłego

    Kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: «Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać (Mt 14,6-9).


    Po tygodniu słuchania o Królestwie Bożym zderzamy się w Ewangelii z królestwem frywolności, które odrzuca wszelkie zasady etyczne. Królestwo, w którym Herod bierze na swoją partnerkę żonę swego brata - kobietę, która stara się usunąć Jana Chrzciciela ze swojej drogi. A we wszystko zostaje jeszcze wmieszana jej córka, która zgadza się pośredniczyć w planie zemsty swojej matki. I wreszcie sam król Herod, który bardziej dba o to, co powiedzą inni, zaproszeni goście, niż o sprawiedliwość. 

    W naszym świecie jest wiele przyzwolenia na taką frywolność i życie bez zasad, z dnia na dzień, bo jakoś to będzie...Wystarczy posłuchać, pooglądać się w około, by zobaczyć.

    Na szczęście jest w naszym świecie wiele nasion Królestwa Bożego. Co zdaje się mieć większą wagę? 

    Do nas nie należy jednak osądzanie. Jesteśmy wezwani do życia ze świadomością, że tak właśnie jest, zdawanie sobie sprawy z tego, co się wokół nas dzieje, odkrywanie i pielęgnowanie w sobie ziaren Życia, by mogły wydawać plon...


Na ile staram się żyć inaczej od wzorca, który proponuje świat?

piątek, 4 sierpnia 2023

Piątek 17. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Jana Marii Vianneya

    Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? (Mt 13,54).


    Przychodzi do swojej wioski. Ludzie Go znają. Widzieli, jak raczkował jako dziecko. Widzieli, jak uczył się czytać. Widzieli, jak stawiał pierwsze kroki posługując się młotkiem i drewnem. Dlatego są zaskoczeni, że teraz naucza, jest kimś innym niż zazwyczaj, inny od tego, którego znali. 

    Sąsiedzi Jezusa przegapili niektóre z Jego lekcji. Nie słyszeli, jak mówił o Królestwie, które zaczyna się od małych rzeczy. Myślą, że już wszystko o Nim wiedzą. Nie uczynił jeszcze żadnego znaku, a już odmówili Mu możliwości, by go uczynił. Z takim nastawieniem niewiele można zrobić. 

    Ta Ewangelia zachęca nas, byśmy nie gardzili tym co małe, co bliskie, co znane, co codzienne. Bóg może przez to przemówić, tak jak próbował przemówić przez Jezusa do Jego rodaków. 

    Być może Bóg przemawia do ciebie przez to wszystko, co jest twoim udziałem - wiadomości, których słuchasz i które oglądasz, przez twoje środowisko pracy. Być może Bóg przemawia do ciebie przez to wszystko, wzywając cię do zrobienia czegoś lub wykonania czegoś inaczej...

    Nie odwracać głowy od codzienności. Pośród codzienności wykuwamy życie. Rodzina, przyjaciele, praca, czytanie Pisma Świętego, codzienna modlitwa... Boga można znaleźć nawet pośród garnków - mawiała św. Teresa. 


1, Jak traktuję moją codzienność, zwyczajne rzeczy?

czwartek, 3 sierpnia 2023

Czwartek 17. Tygodnia Zwykłego

    Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili (Mt 13,47-48). 


    Królestwo niebieskie jako wielka sieć, z którą rybacy wypływają na połów... i która zbiera wszystko, co obejmie swoim zasięgiem. A kiedy jest pełna, zostaje wciągnięta do łodzi, na której zachowane jest to, co dobre, a to co bezużyteczne odrzucone.

    Nie wszystko w życiu jest takie samo. Dla Boga są rzeczy, które mają wielką wartość, ale są też takie, które są bezużyteczne, ponieważ nie budują człowieka, nie służą wzrastaniu człowieka.

    Życie jest czasem wolności. Otrzymaliśmy czas i możliwości, dzięki którym możemy robić wiele rzeczy. Możemy budować i możemy obracać w ruinę. Możemy żyć ze świadomością grzechu i okazać skruchę. Życie to także czas przebaczenia i pojednania. 

    Dlatego w ostatecznym rozrachunku życie ofiarowane - na wiele sposobów, w jaki może być komuś ofiarowane - nie będzie takim samym, co życie zatrzymane w egoistycznej skorupie, życie zmarnowane, na wiele sposobów, w jaki można je zmarnować. 

    Koniec życia będzie prawdą i utrwaleniem tego, czym ono było. Bóg chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni, w Jego domu jest miejsce dla każdego i On już je dla nas przygotował. Szanuje jednak naszą wolność. Marnowanie życia jest jak decyzja o pozostaniu poza ucztą, poza weselną salą, którą On już dla nas przygotował i którym możemy się cieszyć już tutaj, na ziemi.

    Życie wieczne, to życie z Bogiem i z innymi. Wieczna śmierć to życie bez Boga i bez innych. Zarówno jedno jak i drugie zaczyna się tutaj, na ziemi.

    Nie do nas należy jednak osądzanie przed czasem. Sieć z rybami zostaje wyciągnięta na koniec połowu i wtedy dokona się wybór dobrych ryb, nie podczas połowu. Warto iść w kierunku Życia, które ofiaruje nam Bóg, pomagając innym żyć w pełni. Resztę trzeba zostawić Bożemu Miłosierdziu...


1. Na ile moje życie jest darem dla innych?

środa, 2 sierpnia 2023

Środa 17. Tygodnia Zwykłego

Królestwo Boże podobne jest do skarbu ukrytego na polu. Królestwo niebieskie podobne jest również do kupca, poszukiwacza pięknych pereł (Mt 13,44a.45). 


        Dzisiaj Jezus ponownie mówi nam o Królestwie Bożym. Wydaje się, że jest to temat tygodnia...

    Często mówi się o naszym społeczeństwie jako społeczeństwie rozczarowanym. Jeśli kiedyś marzyliśmy, że inny świat jest możliwy, to dziś wydaje się, że wielu z nas myśli tylko o tym, jak przetrwać, jak sobie poradzić. Nic więcej. To tak, jakbyśmy odkryli, że nie ma nic wartego, by sprzedać wszystko, zaryzykować, by zyskać skarb. A może już nie jesteśmy pewni, czy istnieje jakikolwiek ukryty skarb lub drogocenna perła. Nie jesteśmy pewni, czy warto walczyć o królestwo niebieskie.

Co osiągnęliśmy po latach zmagań i wysiłków? Rozczarowaliśmy się. Nie ma do czego dążyć. Czas przestać marzyć.

W rzeczywistości ludzkość zawsze szukała sekretu szczęścia, kamienia mądrości, eliksiru wiecznej młodości, skarbu.

    Cóż, Jezus mówi, że znalezienie skarbu życia i tajemnicy istnienia jest jak znalezienie Królestwa. Ten, kto je znajdzie, jest w stanie zostawić dla niego wszystko.

Królestwo Boże. Oba terminy są ważne. Ponieważ Królestwo nie jest anonimowe, ale ma Ojca, Kogoś, dla kogo jesteśmy kimś, z imieniem, z historią, z przyszłością. I Bóg Królestwa, ponieważ nie jest to Bóg, który jest odizolowany, odległy. Jest Bogiem, który daje siebie ludzkości, który inauguruje nowe panowanie, który troszczy się o wszystkich.


Co jest moim największym skarbem?


wtorek, 1 sierpnia 2023

Wtorek 17. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Alfonsa Liguoriego

    Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: "Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście" (Mt 13,36).


    Wrócił do domu... Jezus również odpoczywa. Nabiera dystansu. Dzieli się ze swoimi. 

    Tam, w domu, Jego przyjaciele, najbliżsi, prosili Go o wyjaśnienie, bo nie chcieli źle zrozumieć, a może nie rozumieli. A On wyjaśniał, aż wydaje się, zrozumieli...

    Jedli, odpoczywali, rozmawiali z pewnością o wielu sprawach związanych z misją i codziennością, o rodzinach, z których pochodzili, o ty, co ich martwiło i co napełniało radością.

    Chrześcijanin jest powołany do zażyłości z Jezusem. Jak Mojżesz, który rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz. Wiara, która nie jest pielęgnowana w modlitwie jest jak przyjaźń, która nie jest pielęgnowana w spotkaniu, w relacji, w rozmowie.

    W czasach Jezusa, wśród tłumów w Galilei, byli tacy, którzy podążali za Jezusem na odległość, spotykając się sporadycznie, od czasu do czasu... Ale skoro On zmartwychwstał, jest dostępny w każdym czasie i w każdym miejscu, zaprasza nas do podążania za Nim blisko, do obecności przy Nim, do zażyłości ze sobą, w krótkiej lub dłuższej modlitwie każdego dnia...

    Nie chodzi o myślenie o Jezusie przez cały dzień, ale o szukanie tych chwil intymności, które nadają całemu dniu smaku Ewangelii i otwierają drogi Królestwa pośród współczesnego świata. 


1. Jak wygląda moja relacja z Jezusem? Czy jest bliska czy tylko formalna?

poniedziałek, 31 lipca 2023

Poniedziałek 17. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Ignacego z Loyoli

    Mojżesz zbliżył się do obozu i ujrzał cielca i tańce. Rozpalił się wówczas gniew Mojżesza i rzucił z rąk swoich tablice i potłukł je u podnóża góry. I powiedział Mojżesz do Aarona: «Cóż ci uczynił ten lud, że sprowadziłeś na niego tak wielki grzech?» (Wj 32,19.21).

    Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli (Mt 13,31b).


    Tragiczny moment dziejów Izraela. Roztrzaskane kamienne tablice przymierza i złoty cielec. Głęboko zakorzenione jest w naszych sercach tworzenie takich cielców w naszym życiu, chociaż sam obraz może wydawać się tak bardzo odległy.

    Wszyscy w coś lub kogoś wierzymy. Wszyscy czcimy bogów czy boginie. I im większego bożka sobie stworzymy, tym większy dystans w naszym życiu lub niezadowolenie wobec Boga Życia, który troszczy się i podtrzymuje wszystko...

    Mojżesz schodzący z góry był zadowolony, ale jego radość z daru Przymierza została zniszczona jak rozbite kamienne tablice. Przyszedł smutek. Bo nic nie zrozumieli. Jest ogromna różnica w oddawaniu czci czemuś, co sami skonstruowaliśmy, aby mieć kontrolę nawet nad naszymi uczuciami - przecież kult nie jest niczym innym w swej istocie niż kochaniem i ofiarowaniem siebie temu, kogo i co kochamy - niż przyjęcie prawdziwego żywego Boga, który wypisuje swoje prawo na żywych tablicach serc, który czyni nas swoimi, który odciska swoją miłość w naszej duszy.

    Z pewnością każdy złoty cielec będzie zawsze atrakcyjniejszy i bezpieczniejszy. Oddanie swojego serca Bogu, nad którym nie ma się kontroli i zawsze potrafi zaskoczyć, którego nie widzimy, zawsze będzie się wiązało z ryzykiem, zawsze będzie mniej okazałe i zawsze będzie trudniejsze niż nasz złoty cielec. Przyjęcie Boga to przyjęcie tego małego ziarnka gorczycy, to odrobina zakwasu. Przyjmujemy ziarnko, by cieszyć się śpiewem ptaków w gałęziach, dodajemy odrobinę zakwasu, by cieszyć się zapachem i smakiem chleba.

    Wybór należy do nas, a trudno jest wybrać, postawić na to, co małe, co wymaga wysiłku pośród ciemności zwątpienia. Dopiero przyjęte sprawia, że potrafimy porzucić wszystkie bożki, by cieszyć się cieniem drzewa i śpiewem kwiatów...


Gdzie w moim życiu próbuję zahamować lub ograniczyć rozwój królestwa Bożego?

niedziela, 30 lipca 2023

XVII Niedziela Zwykła

Królestwo Boże podobne jest do skarbu ukrytego na polu. Królestwo niebieskie podobne jest również do kupca, poszukiwacza pięknych pereł. Królestwo niebieskie podobne jest jeszcze do sieci, która została zarzucona w morze i zaczęła zagarniać ryby wszelkiego rodzaju. Zrozumieliście to wszystko? (Mt 13,44a.45.47.51a).


     Trzy przypowieści o Królestwie. Skarb w polu został odkryty przypadkiem, perła została znaleziona przez tego, kto szukał. Czy my jeszcze czegoś szukamy? Czy wierzymy, że gdzieś jest ukryty skarb?

    Ludzkie życie to nieustanny wybór. A każdy wybór wiąże się z rezygnacją z czegoś, z wyrzeczeniem.

    Nasze wybory i ustalona hierarchia wartości mogą być właściwe, ale mogą być także błędne, mogą przyczyniać się nie do naszego dobra, ale do naszej klęski.

    Być może zatem najcenniejszym dobrem jest umiejętność rozróżniania dobra i zła oraz zdolność mądrego wyboru spośród wielu możliwości, które są nam oferowane każdego dnia.

    Dziś Jezus używa trzech obrazów, byśmy zrozumieli, czym jest Królestwo niebieskie.

    Jezus wzywa nas do podjęcia radykalnej decyzji na rzecz dobra, które jest nieporównywalnie cenniejsze niż wszystkie dobra, do których możemy dążyć na tym świecie. Podobnie jak skarb ukryty na polu, dobro to nie jest od razu oczywiste; ale ten, kto je znajduje, rozumie, że warto sprzedać wszystko, aby je zdobyć. Bo to dobro, którym jest sam Jezus Chrystus, sprawia, że wszystkie inne dobra nabierają właściwej wartości.


Czy Jezus i Jego Ewangelia są skarbem, dla którego jestem gotów sprzedać wszystko?


sobota, 29 lipca 2023

Sobota 16. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Marty, Marii i Łazarza

    Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie (J 11,19-20a).


    Wspominamy rodzeństwo, Martę, Marię i Łazarza. Chcę jednak zwrócić uwagę szczególnie na Martę, która budzi sympatię, jej życie tak bardzo przypomina nasze. 

    Kontemplując jej zatroskaną twarz widzę w niej to, co Biblia zapisała o Mojżeszu: nie wiedziała, że skóra na jej twarzy promieniała po rozmowie z Panem

    Tak widzę Martę, tę, która pośród wielu zadań codzienności i szybkiego krzątania się, by jak najlepiej przyjąć niezwykłego Gościa, wydawała się zagubiona i zdezorientowana w zestawieniu z siostrą Marią, która wybrała najlepszą cząstkę... Martę, którą zżerała zazdrość, zawiść, osądzanie siostry.

    Nie chodzi o to, że Maria zasłuchana w Mistrza nie budzi sympatii. Ona znalazła skarb swojego życia i była w stanie wybrać, to, co czyniło ją najszczęśliwszą. Pomaga mi świadomość, że także przed imieniem zabieganej i tak pełnej ludzkich sprzeczności Marty mogę dodać święta.

    Można być rozproszonym, pogrążonym w tysiącu zadań, zatroskanym o wiele, posiadać swoje wady i nawet dokonywać powierzchownych osądów - i w końcu zatrzymać się, pozostać tam, gdzie serce może naprawdę żyć, przyjmując do swojego domu (do swojego wnętrza) tego, który daje życie.

    Każda chwila naszego zabiegania i troski jest okazją do poruszania się po polu życia, gdzie czeka nas ukryty skarb, czekający na odkrycie - Chrystus. 


1. Czy staram się zachowywać równowagę między pracą a modlitwą?

piątek, 28 lipca 2023

Piątek 16. Tygodnia Zwykłego

    Jezus powiedział do swoich uczniów: "Posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu (Mt 13,18-19).


    Każdy z nas niejednokrotnie staje wobec Słowa, które wydaje się niezrozumiałe. W takich sytuacjach pomoc Ducha Świętego staje się szczególnie potrzebna: sięgamy po teologów, biblijne komentarze, nauczanie Kościoła.

    Ale zdarza się również, tak jak dzisiaj, że sam tekst zawiera wiele wskazówek lub wyjaśnień. W sposób bardzo przejrzysty sam Jezus nie pozostawia wątpliwości i wyjaśnia przypowieść o siewcy, którą usłyszeliśmy w środę. Zgodnie z najdawniejszą tradycją Kościoła w kontekście tego wyjaśnienia, powinniśmy postawić sobie pytanie o to, jak słuchamy, z jakim nastawieniem słuchamy Słowa. Czy Słowo może się w nas zakorzenić?

    Zawsze jest tak, że możemy pozwolić Bożej łasce działać z większą mocą. Jeśli otwieramy się na działanie Ducha, On pozwala nam zawsze wypłynąć głębiej w Słowo.

    Bóg nie objawia się przede wszystkim poprzez spektakularne wydarzenia. Jest Panem naszej codzienności i zachęca nas do odczytywania Jego obecności w naszych najzwyklejszych wydarzenia, w codziennym Słowie, które staje się powszednim chlebem naszej drogi wiary.


1. Jak często karmię się Słowem Bożym?

czwartek, 27 lipca 2023

Czwartek 16. Tygodnia Zwykłego

    Mojżesz wyprowadził lud z obozu naprzeciw Boga i ustawił u stóp góry. Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła (Wj 19,17-18).


    Każdy, kto stanął pod górą Synaj widział spaloną górę, która w zależności od pory mówi na różne sposoby.

    Niesamowita sceneria, w której rozgrywa się wyjście jest manifestacją Bożej chwały. Bóg objawia się w ogniu, dymie, trzęsieniu ziemi - wybuchająca lawa i skała wyrzucana przez płomienie ognia. Bóg odpowiadał grzmotem. Obraz tak plastyczny jak z katastroficznego filmu.

    Ta manifestacja Boga kontrastuje z innym obrazem, kiedy Bóg na tej samej górze objawiał się Eliaszowi w delikatnym powiewie - nie było Go ani w burzy, ani huraganie.  

    Oba te opisy, z tej samej góry, są objawieniem tajemnicy Boga, tajemnicy, która imponuje potęgą i uwodzi. Tajemnica, która jednocześnie jest niesamowita i fascynująca.

    Bóg jest niesamowity, podziwiamy Jego moc. A ponieważ jest fascynujący, pozwalamy się Mu uwodzić, dotyka nas muśnięciem miłości. 

    Pan Bóg objawia się nam również dzisiaj, nie zawsze jednak potrafimy zobaczyć i zrozumieć. Jak mówi Jezus, także o nas: słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Nasze serce stało się zbyt niewrażliwe, zbyt twarde, by rozpoznawać Jego obecność.


1. Czy doświadczam w codzienności obecności Pana Boga?

środa, 26 lipca 2023

Środa 16. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Joachima i Anny

    Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem (Mt 13,1).


    Zadaniem ucznia Jezusa jest bycie znakiem Królestwa wobec świata. Tylko i aż - tylko, bo poprzez naszą codzienność - i aż - bo nie jest to łatwe. Świat kwestionuje nasze wartości, sposób życia, wiarę. A jednocześnie mamy świadomość, że Boża obietnica jest wciąż aktualna, Bóg jest wierny i nie odstąpił od swego przymierza. Bóg spełnia swoje obietnice. 

    Przypowieść o siewcy słyszeliśmy wiele razy. Teraz będziemy się wsłuchiwać w jej treść przez kolejne dni. Dziś zatrzymajmy się przy tym jednym zdaniu, które rozpoczyna nauczanie Jezusa: Jezus wyszedł z domu.

    Ewangelia jest słowem żywym, dynamicznym i skutecznym, które musi wyjść na spotkanie, na drogo. Jezus wyszedł nad jezioro, wyszedł ku ludziom, na spotkanie z nimi. Wyszedł do tych, którzy byli jak owce bez pasterza. Ci ludzie czują obecność ziarna, które w nich już mieszka, ale nie wiedzą, nie rozumieją, a może nie są w stanie sprawić, by to ziarno wyrosło. Jezus wyjaśnia, co mają zrobić, by to ziarno zakiełkowało. 


1. Czy wychodzę na spotkanie tych, którzy mnie potrzebują? Czy jestem gościnny dla Słowa, które chce owocować we mnie?

    



wtorek, 25 lipca 2023

Wtorek 16. Tygodnia Zwykłego, Święto św. Jakuba Apostoła

    Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele (2 Kor 4,11).

    Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie (Mt 20,22-23a).


    Lituria zaprasza nas, byśmy skupili naszą uwagę na świadectwie wiary, stawiając przed nami św. Jakuba, który przelał swoją krew za Mistrza pijąc Jego kielich. 

    Dziś wiele osób doświadcza wielkiego głodu duchowości. Znają dzieła wielkich mistyków, podejmują wiele działań w duchu miłosierdzia, ale mają poczucie, że wciąż nie weszli w Tajemnicę. 

    Wejście w Tajemnicę jest możliwe, kiedy nasze serce przyjmuje styl życia Jezusa. Udawanie, że wchodzi się w wiarę, a jednocześnie prowadzenie życia dalekiego od Niego, czyni niemożliwym spotkanie z Bogiem. 

    Naśladować Jezusa, to nie tyle powtarzać Jego słowa czy czynić Jego cuda, ale dawać swoje życie tak, jak On je dawał. Ten, kto prawdziwie naśladuje Jezusa, daje swoje życie. 


Czym dla mnie dzisiaj jest oddawanie życia w imię Chrystusa, mój udział w Jego kielichu?

poniedziałek, 24 lipca 2023

Poniedziałek 16. Tygodnia Zwykłego, wsp. św. Kingi

    Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany prócz znaku Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce łonie ziemi (Mt 12,39b-40).


    Uczeni w Piśmie i faryzeusze domagają się znaku. To o co proszą, jest dokładnie tym, o co prosił Go zły duch na pustyni: zadziw świat, dokonaj czegoś spektakularnego, olśniewającego, udowodnij, że jesteś obiecanym Mesjaszem. Dokonaj tego, co sprawi, że zyskasz miliony fanów, którzy oczekują namacalnych znaków i demonstracji Twojej mocy. 

    To pokusa, przed którą stoi Jezus i przed którą staje każdy z Jego naśladowców. 

    Odpowiedź Jezusa jest zagadkowa. Znakiem jest Mesjasz ukryty przez trzy dni i noce w łonie ziemi. Znakiem, po raz kolejny, jest tajemnica Paschy: zgoda na śmierć, by dokonało się przejście i objawiło zwycięstwo Życia. 

    Uderza też nacisk Jezusa na to, że jest Ktoś więcej. Jezus jest kimś więcej niż prorok Jonasz i kimś więcej niż król Salomon. W Nim spełniają się wszystkie proroctwa i urzeczywistnia się królewska godność. Nie musimy czekać na nikogo innego. 


1. Co jest dla mnie szczególnym znakiem Bożej miłości?

niedziela, 23 lipca 2023

XVI Niedziela Zwykła

Inną przypowieść im przedstawił. Powiedział: „Królestwo niebieskie stało się podobne do człowieka, który na swoim polu zasiał dobre ziarno. Kiedy wszyscy spali przyszedł jego wróg, nasiał chwastu w pszenicę i oddalił się” (Mt 13,24-25). 


     Tydzień temu słuchaliśmy przypowieści o siewcy, która w jakiś sensie odpowiada na zniechęcenie, którego źródłem jest pozorny brak owoców Ewangelii. Przypowieść o pszenicy i (chwaście) kąkolu, którą słyszymy dzisiaj, wydaje się odpowiadać na znacznie dramatyczniejsze zwątpienie uczniów, nas wszystkich, zwątpienie rodzące się ze skandalu zła  w Kościele i w świecie.

     Skandal może posunąć się tak daleko, że skusi nas do obwiniania samego Siewcy. Zarzut, który często jest podnoszony przeciwko Bogu: jeśli wszystko, co stworzone przez Boga było dobre, to jak wytłumaczyć obecność zła? Skoro Bóg chce wyeliminować zło i nie potrafi, to może nie jest taki wszechmocny, albo, co gorsze, wcale nie chce wyeliminować zła, a więc nie jest taki dobry. A jeżeli tak, trudno takiego Boga zaakceptować. 


Jakie chwasty i grzechy czynią najwięcej zła w moim życiu?

sobota, 22 lipca 2023

Sobota 15. Tygodnia Zwykłego, Święto św. Marii Magdaleny

    Odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?" Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: "Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę (J 20,14-15).


    Wiele interpretacji dotyczących Marii Magdaleny przedstawia ją jako kobietę, która pokutuje za swoje grzechy. Zanim spotkała Jezusa, była grzesznicą, sugeruje się, że jej grzech był związany z szóstym przykazaniem, a ślady tego życia w grzechu doprowadziły ją do żalu przez za nie przez całe życie. 

    Ciekawe, że nic podobnego nie sugerowano pod adresem Mateusza - Lewiego, który także był publicznym grzesznikiem, a Jezus wyprowadził go z grzechu, zabierając z celnej komory. 

    Maria Magdalena musiała pokutować, a Mateusz już nie. Jakby inna miara dla mężczyzn i kobiet. 

    Kiedy spojrzymy na Marię Magdalenę z dzisiejszej Ewangelii, zobaczymy tę, która bardzo kocha Jezusa. Opłakuje Jego śmierć i osobistą stratę. Jeżeli czegokolwiek nauczyła się od Jezusa, to właśnie miłości. 

    Być może dlatego Jezus wybrał ją na uprzywilejowanego świadka swojego zmartwychwstania - stała się apostołką apostołów. Jezus prosił ją, by poszła do uczniów i ogłosiła im, że On żyje, że Królestwo jest wciąż najlepszą obietnicą, dla której warto się trudzić i żyć.

    Może wpatrując się w dzisiejszy obraz Marii Magdaleny trzeba właściwie ustawić priorytety naszego chrześcijańskiego życia. Najważniejszą rzeczą dla ucznia Jezusa nie jest pokuta, lecz miłość. Jeśli Maria Magdalena jest świętą, to nie dlatego, że spędziła życie na pokucie, ale dlatego, że podążała za Jezusem, nauczyła się kochać tak, jak On kochał, a miłość sprawiła, że stała się świadkiem Jego zmartwychwstania. Na tym polega ewangeliczne życie. 


1. W czym przejawia się moja miłość i świadectwo o Jezusie?

piątek, 21 lipca 2023

Piątek 15. Tygodnia Zwykłego

    Przemówił Pan w Egipcie do Mojżesza i Aarona takimi słowami: "Ten miesiąc będzie dla was początkiem miesięcy. Będzie on dla was pierwszy wśród miesięcy roku (Wj 12,1-2).


    Księga Wyjścia ukazuje nam niezwykłą noc - noc paschalną, która jest świętowana każdego roku. Relację autora natchnionego kończą słowa: Zachowujcie ten nakaz jako zwyczaj wasz i waszych synów na wieki. Kiedy wejdziecie do kraju, który zgodnie ze swą zapowiedzią da wam Pan, zachowujcie ten obrzęd

    Dla narodu żydowskiego świętowanie Paschy było nie tylko wspominaniem wyzwolenia spod egipskiego jarzma, ale także przeżywanie za każdym razem na nowo ręki Boga, który prowadzi i wyzwala swój lud z niewoli - tu i teraz. 

    Rzymianie bardzo dobrze rozumieli tę rzeczywistość, dlatego kiedy zbliżała się żydowska Pascha, prokuratorzy, mieszkający zazwyczaj w Cezarei Nadmorskiej (Filipowej), przenosili się do Jerozolimy: zamieszki przeciwko rzymskiej okupacji były gwarantowane, ponieważ Pascha, wyzwolenie, zawsze jest dzisiaj!

    Dla nas, uczniów Jezusa, Pascha - wyzwolenie człowieka dokonała się w tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania. To było prawdziwie wyzwalające przejście Boga przez historię świata i historię każdego człowieka. W każdej Eucharystii, pamiątce paschalnej wieczerzy Chrystusa, wspominamy i urzeczywistniamy tę tajemnicę.


    Czy Eucharystia jest dla mnie doświadczeniem przechodzenia ze śmierci do życia?

czwartek, 20 lipca 2023

Czwartek 15. Tygodnia Zwykłego

    Przyjdźcie do Mnie wszyscy ciężko pracujący i mocno obarczeni, a ja wam przyniosę ulgę  (Mt 11,28).


    Zmęczenie fizyczne łatwo jest usunąć; po wyczerpującym dniu pracy dobry sen, relaks, pożywny posiłek przywracają siły. 

    Istnieje jednak takie zmęczenie, które trudno jest zregenerować: zmęczenie duchowe, wewnętrzne. Na takie zmęczenie wpływają nasze emocjonalne zranienia, rozczarowania innymi ludźmi, osobiste niezadowolenie wobec niesprawiedliwości, niespełnione marzenia... Zmęczenie duchowe jest ciężkie, wpływa i przygniata człowieka do ziemi, bez względu na to, jak bardzo próbujemy go nie zauważać i uciec od jego skutków. 

    Jezus potrafi uleczyć także to zmęczenie. Kiedy otwieramy się na dar łaski w sakramencie pojednania, poprzez udział w rekolekcjach, ćwiczenia duchowe, kierownictwo duchowe czy modlitwę, Duch Święty działa, aby uzdrawiać. 

    Jezus zaprasza wszystkich, którzy są zmęczeni, wszystkich, którzy są obciążeni różnymi sytuacjami, by zaproponować im przyjęcie innego jarzma, innego brzemienia. Jest nim jarzmo wolności, która wymaga pokory i łagodności, osobistej uczciwości i zdolności do dialogu. Pycha i przemoc zamykają drzwi jakiekolwiek uzdrowienia. W wolności, która rodzi się z wewnętrznego pokoju i szczerości, ludzkie serce znajduje odpoczynek. 

    Uczy nas tego znajdowania odpoczynku w Bogu Maryja, która w chwilach największego bólu i wyczerpania, kiedy Jej serce było przeszyte bólem śmierci Syna, wiedziała, jak zachować ufność wobec Tego, który nigdy nie opuszcza.


1. Gdzie szukam dla siebie wytchnienia i odpoczynku?