zachód słońca

zachód słońca

środa, 18 grudnia 2024

Środa 3. Tygodnia Adwentu

    Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1,20b-21).


    Otwieramy Księgę, a święty Mateusz przygotowuje nas do tego, co się wydarzy. Dotykamy prologu, a w nim poznajemy bohatera opowieści, którą ewangelista chce nam przedstawić. Tym bohaterem jest Jezus.

    Dowiadujemy się, że nie jest On jednym wielu, że jest Kimś wyjątkowym. Dwukrotnie podkreślona zostaje interwencja Ducha Świętego w narodziny tego Dziecka. Bóg przyjmuje granice ludzkiego ciała i staje się jednym z nas. Jest człowiekiem, ale nie tylko człowiekiem - jest Bogiem!

    Bogiem pośród nas, ale nie jest to obecność, która przypomina spacer Boga w rajskim ogrodzie, na chwilę. Józef nada temu Dziecku imię, które wskaże Jego posłannictwo - zbawi swój lud od Jego grzechów. Tak spełnia się proroctwo, odwieczna obietnica Boga. 

    Tak zostajemy wprowadzeni w historię Jezusa, w Jego tajemnicę i misję, którą będziemy śledzić na kolejnych stronach Ewangelii. Święty Mateusz zaprasza nas do lektury, do czytania, do poznawania tego, co On zrobił, co głosił, jak żył i jak umarł. W Nim bowiem, w historii Jego życia, odkryjemy twarz samego Boga.


Czy jest we mnie pragnienie poznawania i odkrywania tajemnicy Boga?



wtorek, 17 grudnia 2024

Wtorek 3. Tygodnia Adwentu

    Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! (Rdz 49.8.10).


    Rozpoczynamy drugą część Adwentu, nasze bezpośrednie przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia. Słuchamy błogosławieństwa, które spoczywa na Judzie. To Juda naznaczy swoim imieniem cały naród, który stanie się narodem wybranym. 

    Być narodem wybranym. Z jednej strony wielka godność, poczucie wyjątkowości. Ale również niebezpieczeństwo, bo można uznać się za kogoś wyjątkowego, lepszego od innych. 

    Lud Izraela uwierzył i wciąż niesie w sobie przekonanie o własnej wyjątkowości. Tylko Jezus odważył się powiedzieć, że przyjdą ze wschodu i zachodu i zasiądą w Królestwie Bożym, a ci, którzy niosą w sobie dziedzictwo ludu wybranego zostaną pominięci. Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane tym, którzy wydadzą jego owoce... To nie były łatwe do przyjęcia słowa. 

    Święty Paweł również powie, że nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.

    Należymy do Bożego ludu dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, dzięki sakramentowi chrztu, który włączył nas w życie Kościoła. To powinno skłaniać nas do wdzięczności za dar wybrania, ale nie może stać się powodem wynoszenia się nad innych i pychy. Boży wybór jest darem i zobowiązaniem.


Kiedy podziękowałem ostatnio za dar chrztu?

    

    

poniedziałek, 16 grudnia 2024

Poniedziałek 3. Tygodnia Adwentu

    Gdy więc podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc: «Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy (Lb 24,2-3).


    Towarzyszymy Izraelitom w drodze z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej, na wschód od Morza Martwego. Wtedy król Moabu, który nie chce takich gości, posyła po proroka, wróżbitę lub czarownika Baalama, aby rzucił przekleństwo na przybyszów. 

    Bóg wybiera osła i wróżbitę, aby objawić swoją chwałę Izraelowi. Ten, który miał przeklinać, staje się narzędziem błogosławieństwa i wypowiada proroctwo przekraczające wieki: widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Upłynie wiele czasu, zanim ta Gwiazda rozbłyśnie, by wskazać Zbawiciela.

    Gdybyśmy nauczyli się błogosławić i zrezygnowali z przeklinania, byłoby to już wielkim darem dla przychodzącego. Ani król Moabu, ani nikt inny, nie może już nas zmusić, ani nawet zasugerować nam, byśmy przeklinali, pragnęli zła dla kogokolwiek. Ponieważ Bóg przyjął ludzkie ciało i utożsamia się z każdym człowiekiem, przeklinanie kogokolwiek jest przeklinaniem samego Boga. Błogosławienie, życzenie dobra drugiemu człowiekowi, jest błogosławieniem samego Boga.


Jak często proszę dla innych o błogosławieństwo? Czy dobrze życzę innym?

    

niedziela, 15 grudnia 2024

III Niedziela Adwentu

Owego dnia powiedzą Jerozolimie: „Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce!” Pan, twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, który zbawia, uniesie się weselem nad tobą, odnowi cię swoją miłością, wzniesie okrzyk radości (So 3,16-17).

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! (Flp 4,4).

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?” On im odpowiadał (Łk 3,10-11a).


Pierwsze czytanie jest pochwałą Bożego Miłosierdzia. Powodem do radości jest to, że Bóg jest zawsze miłosierny.  Oddalił wyroki, mówi nam prorok. Sofoniasz podkreśla, że Boży gniew nie jest skierowany przeciwko grzesznikowi, ale grzechowi. Wobec ludzi Bóg dokonuje zbawienia, Mocarz, który zbawia jest pośród ciebie. I to jest powód do radości. Nie ma powodu do lęku, kiedy otwieramy się na Jego łaskę. 

Święty Paweł podkreśla, że świadomość bliskości Pana jest wystarczającym powodem do radości, jest pomocą w życiu. Bóg pragnie dobra i szczęścia człowieka. 

Aby współpracować w tym Bożym dziele, wejść w Boże plany, musimy postawić sobie pytanie z dzisiejszej Ewangelii, pytanie, które wielu kierowało do Jana Chrzciciela: Cóż mamy czynić? Co mamy zmienić w swoim życiu w tej chwili, aby przynieść owoce nawrócenia, pszenicę, która zostanie zebrana do spichlerza, jak mówi Jan? 

    I niech to pozostanie naszym adwentowym pytaniem trzeciej niedzieli: cóż mam czynić, aby jak najlepiej przygotować swoje serce na spotkanie?


sobota, 14 grudnia 2024

Sobota 2. Tygodnia Adwentu, wsp. św. Jana od Krzyża

    Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy (Syr 48,11).


    Zakończenie Księgi Syracha jest pewną galerią chwały biblijnych postaci. Dziś możemy spojrzeć na Eliasza, który miał powrócić w czasach mesjańskich i przygotować drogę Mesjaszowi.

    Boży człowiek, pełen pasji, całkowicie oddany Bożej sprawie. Szukał Boga w burzy i ogniu, w ulewach i trzęsieniu ziemi, by znaleźć Go w delikatnym powiewie wiatru, w łagodnej obecności. Człowiek posłany, by pojednać lud z Bogiem.

    Dzięki ludziom, którzy zapisali się w historii zbawienia, możemy uczyć się życia w jedności z Bogiem, w wierności Jego przymierzu.

    Ale Słowo Boże nie mówi nam tylko o ludzkiej wierności i miłości do Boga, objawia nam przede wszystkim niezwykłą wierność Boga wobec ludzi, wierność na przestrzeni wieków, poprzez każde ziarnko piasku spadające w klepsydrze ludzkich dziejów. 

    Rozpoznać, dzięki Bożemu Słowu, tę niezwykłą wierność Boga wobec każdego człowieka i wobec wszystkich ludzi, to chodzić pod firmamentem Bożego Słowa, radując się z odwiecznych planów, które objawia naszym oczom, uszom i naszemu sercu. Oczekiwać spełnia obietnicy przychodzącego Chrystusa, którego zapowiadają patriarchowie, zwiastują prorocy. 

    Boży plan zbawienia, od pierwszych kart Biblii, w którym każdy z nas ma swoje miejsce...


Czy potrafię zachwycić się Bożym planem zbawienia?

piątek, 13 grudnia 2024

Piątek 2. Tygodnia Adwentu, wsp. św. Łucji

    Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: "Zły duch go opętał". Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: "Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników" (Mt 11,18-19).


    Kapryśny człowiek, który sam nie wie, czego chce. Nic mu nie odpowiada. Zawsze jest coś, na co można ponarzekać, zawsze potrafi zważyć atmosferę, nikt nie potrafi trafić w jego oczekiwania. 

    Język i wezwanie do nawrócenia oferowane przez Jana Chrzciciela wydawały się zbyt surowe, bezkompromisowe - otrzymał łatkę opętanego przez złego ducha... Język Jezusa i postawa pełna miłosierdzia, orędzie przebaczenia - znów źle, żarłok i pijak, przyjaciel grzeszników...

    Zatwardziałe serca faryzeuszy, niezdolne do rozeznania, utrudniają Boże działanie i udaremniają Jego plany. Robią coś przeciwnego niż proponuje Bóg. Uparcie grają we własną grę. Co najgorsze, są przekonani, że wiedzą lepiej, co jest wolą Boga - lepiej niż sam Bóg.

    Kapryśny upór, który zawsze odrzuca to, co proponują inni, co proponuje Bóg, jest wyrazem niedojrzałości. I często ci, którzy zachowują się jak dzieci z dzisiejszej przypowieści, zachowują się tak dlatego, że często nie wiedzą, czego chcą; chcą wszystkiego, a jednocześnie wszystko odrzucają. Wewnętrzna niespójność, która jest oznacza brak zdolności do podejmowania decyzji oraz brak wewnętrznej wolności.


Czy potrafię się ucieszyć tym, co przynosi codzienność?

czwartek, 12 grudnia 2024

Czwartek 2. Tygodnia Zwykłego

    Ja, Pan, twój Bóg, ująłem twą prawicę, mówiąc ci: "Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą" (Iz 41,13).


    Prorok Izajasz miał trudne zadanie. Miał zapowiedzieć ruinę Izraela, która była konsekwencją niewierności ludu wybranego,  a jednocześnie zaszczepić w ludzie wybranym nadzieję, która miała uchronić Izraelitów przed zwątpieniem i stać się impulsem powrotu do Boga, który jako jedyny może wybawić.

    Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył - śpiewaliśmy z psalmistą. Jest Bogiem, który zadaje rany, ale i uzdrawia. Nie jest obojętny na nasze cierpienie, nawet jeśli jest ono konsekwencją naszych złych wyborów, kiedy odwracamy się od Niego, jak czynili to Izraelici. On jest bogaty w miłosierdzie i bierze nas za rękę.

    Izrael uwięziony w Babilonie, utracił swoją godność ludu wybranego. Czuje się robakiem porzuconym przez Boga i deptanym butami ciemiężycieli. Takie będzie również doświadczenie Jezusa, który będzie cierpiał na krzyżu. On wtedy modlił się słowami psalmu 22 - znamy ten werset, w którym wołał: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił... dalej ten psalm mówi: jestem robakiem, nie człowiekiem; niczym jestem wśród ludu!

    W takiej sytuacji zniewolenia i poniżenia Izajasz kieruje słowa pociechy, zapowiadając nowe wyprowadzenie z niewoli. Bóg zapowiada wyzwolenie, które będzie pełne znaków i cudów, aby uwierzyli i rozpoznali Go, aby nie zbłądzili ponownie, dając się uwieść obcym bogom. Ażeby zobaczyli i poznali, rozważyli i pojęli, że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał...


Czy dostrzegam Boga, który wyzwala, kiedy sam wybieram zło i grzech?

    

środa, 11 grudnia 2024

Środa 2. Tygodnia Adwentu

    
Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? - Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. 
On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą (Iz 40,26.29.31). 

    Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych (Mt 11,29).


    W samym środku tygodnia liturgia zaprasza nas do wyciszenia i kontemplacji. Chociaż w Krakowie trudno jest dostrzec, zwłaszcza zimą, wypełnione gwiazdami niebo, nosimy w pamięci jego obraz... 

    I ten widok nieba pełnego gwiazd, nieba, które jest naszym dachem, skłania do podziwu dla Stwórcy, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu... Niebo, które zawsze jest nad nami. Kiedy możemy przebić się przez chmury i zobaczyć gwiazdy, pojawiają się pytania: Kim jesteś? Gdzie jesteś? Ty, który mieszkasz w niebiosach...

    Izajasz nakazuje nam jednak spojrzeć także wokół nas i zobaczyć ludzi, którzy pomimo różnych przeciwności, zmagając się i pokonując własne słabości, idą z pełną ufnością, bez drżenia i wciąż mówią swoim życiem: Ty jesteś moim Bogiem, Ty jesteś moim Panem, w Tobie pokładam ufność..., bo ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą...

    Izajasz zaprasza nas do oparcia naszego życia na Bogu, a nie na własnych możliwościach. Moc, odwaga i poczucie bezpieczeństwa to cechy tych, którzy żyją w Bogu.

    To przeświadczenie Izajasza pogłębiają słowa Jezusa. Jarzmo Pana jest zupełnie inne od jarzma władców tego świata. Jarzmo Pana to czynienie Jego woli, a nie naszej woli, to podejmowanie tego, co Bóg proponuje nam każdego dnia. To propozycja dla tych, którzy chcą to jarzmo podjąć. Propozycja, za którą idzie dar - pokrzepienie sił i ukojenie...


Jak często korzystam z darów Bożej łaski w sakramentach świętych? Jak często wychwalam Boga za dzieło stworzenia?


wtorek, 10 grudnia 2024

Wtorek 2. Tygodnia Adwentu

    Jak wam się wydaje? Jeśli jakiś człowiek doszedł do posiadania stu owiec i jedna z nich się zabłąkała, to czy nie zostawi na górach dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie pójdzie szukać tej zabłąkanej? (Mt 18,12).


    Jak wam się wydaje? Tak zaczyna Jezus nasz dzień. Cóż, wydaje mi się, jestem o tym przekonany, że jeśli Bóg Ojciec, którego ukazuje nam Jezus, nie jest obojętny na los jednej owcy, która się zagubiła, nawet jeśli pozostałych dziewięćdziesiąt dziewięć trzeba zostawić w górach, to jest to Bóg, któremu mogę zaufać, zawierzyć swoje życie. 

    Mogę zaufać, ponieważ każdy człowiek, bez wyjątku, może się zagubić, zabłądzić na życiowych ścieżkach. Nikt  z ludzi nie może pochwalić się stuprocentową uczciwością, konsekwencją w naśladowaniu Chrystusa. Ale wszystko się zmienia, kiedy wiem, że Ten, pod którego opieką jestem, zna mnie po imieniu i będzie się troszczył i szukał, by mnie odnaleźć. 

    Nazywamy tę postawę Boga miłosierdziem. Jest ono centralnym przymiotem Boga, który objawia Jezus i o którym wcześniej mówili prorocy. Tak Bóg objawił się Mojżeszowi: Pan, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, serdecznie życzliwy i szczery, trzymający się słuszności i okazujący łaskawość przez tysiącletnie pokolenia, przebaczający niegodziwości, nieprawości i grzechy.

    Przypowieść o zabłąkanej owcy jest pięknym obrazem tej prawdy o Bogu, którą objawia całe Pismo Święte, prawdy o Bogu, któremu można powierzyć swoje życie. 


Jaki obraz Boga z Pisma Świętego przemawia do mnie najmocniej?

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Poniedziałek 2. Tygodnia Adwentu

    Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, aby was zbawić (Iz 35,4).

    Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! (Łk 5,24b).


    Jakże piękne rzeczy dzieją się w naszym życiu, kiedy otwieramy się na obecność Boga, który przychodzi. 

    Adwent. Wołamy: "Przyjdź!", ale nie robimy zbyt wiele, by wyjść na spotkanie przychodzącemu, czasem nawet nie otworzymy serca.

    Mówimy: "Przemień nas!", ale nie potrafimy odrzucić, czy choćby odłożyć na bok tego, co przeszkadza w przemianie, w przygotowaniu, co przeszkadza Bożemu działaniu...

    Co takiego jest w człowieku, że mając doświadczenie dobra płynącego z Bożego działania, z Bożej łaski, nie chcemy się na Niego i Jego dary otworzyć? Tajemnica ludzkiego serca i ludzkiej wolności.

    Prorok Izajasz poprzez obrazy mówi nam, czy jest i jakie owoce przynosi otworzenie się ba Boga, czym jest w istocie Królestwo Boże. Czyny Jezusa wywołują zdumienie i skłaniają do chwalenia Boga, bo przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj. Ale jak często potrafimy zachować wobec Bożego działania zamkniętą postawę faryzeuszy, którzy nie tylko nie potrafią zobaczyć Bożego działania, ale je wprost odrzucają. 


Czy potrafię się zachwycić Bożym działaniem w sobie i wokół siebie? Czy jestem otwarty na przychodzenie Boga?

niedziela, 8 grudnia 2024

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

  Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich. […] Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę” (Rdz 3,14a.15).

Modlę się, aby wasza miłość rosła coraz bardziej i bardziej przez poznanie i pełne zrozumienie, abyście doszli do uznawania tego, co najlepsze, abyście na dzień Chrystusa byli nieskazitelni i nienaganni, abyście dzięki Jezusowi Chrystusowi napełnieni byli plonem sprawiedliwości na chwałę i cześć Boga (Flp 1,9-11).

Raduj się, obdarzona łaską, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na tę wypowiedź i zastanawiała się, skąd takie pozdrowienie (Łk 1,28).


W dniu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny świętujemy prawdę, że grzech i jego konsekwencje nie mają ostatniego słowa, że Bóg jest nadal miłosierną obecnością pośród swojego ludu. 

     Bóg pragnie naszego szczęścia. Abyśmy na dzień Chrystusa byli nieskazitelni i nienaganni, abyśmy dzięki Jezusowi Chrystusowi napełnieni byli plonem sprawiedliwości na chwałę i cześć Boga. 

     To, co święty Paweł odnosi do nas wszystkich, ewangelista Łukasz w scenie zwiastowania odnosi do Maryi. Ona jest tą, którą Bóg zachował od skazy, nienaganną, napełnił plonem sprawiedliwości, swoją łaską, osłonił swoją mocą. Wszystko to jest oczywiście wielkim darem, zarówno w przypadku Maryi, jak i naszym. Bóg nas wybrał, abyśmy byli nieskazitelni i nienaganni. 

     Historia zwiastowania Maryi ukazuje moc łaski i miłosierdzia, które nas zachowuje i pozwala nam powiedzieć Bogu tak naszym życiem. 

     Anioł rozpoczyna od pozdrowienia, które jest pozdrowieniem samego Boga: Raduj się, Maryjo… To słowo, o którym często, z powodu tłumaczenia bądź pozdrowiona, Maryjo, zapominamy. Historia Bożego zbawienia rozpoczyna się od tego wezwania: Radujcie się! 

     I zaraz potem drugie słowo, aby się nie bać: Nie bój się, Maryjo! Ale to normalne, że się boimy. Wobec tego, co niezrozumiałe, nowe, ponad nasze możliwości, odczuwamy niepokój i zmieszanie.

     Być może tym, co najbardziej przekonało jej poruszone, ale pełne nadziei serce, były ostatnie słowa anioła: dla Boga nie ma nic niemożliwego. To moment, który sprawił, że z Jej wnętrza, z głębin serca do ust przedostało się to TAK – FIAT, wielkimi literami, nawet jeśli wypowiedziała je szeptem. 


Wpatrując się w oblicze Niepokalanej, zadajmy sobie dzisiaj pytanie: jakiemu złu  muszę stawić czoła w sobie, w mojej rodzinie czy wspólnocie, w życiu zawodowym czy społecznym?

    


sobota, 7 grudnia 2024

Sobota 1. Tygodnia Adwentu

    Choćby ci Pan dał chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, a oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: "To jest droga, idźcie nią!", jeśli chciałbyś iść na prawo lub na lewo (Iz 30,20-21).


    Chrześcijańska nadzieja - może zbyt często patrzymy na nią jak na jakiś miraż majaczący w oddali, śniąc o lepszych czasach. Miraż, który rozbija się na twardych realiach życia i wywołuje jedynie rozczarowanie, bo myśmy się spodziewali...

    Wędrując ścieżkami Adwentu wraz z Izajaszem, możemy uczyć się w szkole nadziei i w niej wzrastać. To nie jest próżna iluzja, nie fatamorgana, to także nie jest pobożny sentymentalizm. 

    Chrześcijańska nadzieja patrzy w przyszłość wypatrując przyjścia Pana, ale ani nie zaprzecza problemom, które są naszym udziałem, ani nie pozwala się uwięzić temu wszystkiemu co jest problemem i trudnością naszego życia. Chrześcijańska nadzieja pozwala zachować wolność wobec problemów i podchodzić do nich jak do wyzwania, z którym trzeba się zmierzyć. 

    Ścieżka została już wyznaczona, towarzyszy nam na niej Ten, który czuwa, byśmy nie pobłądzili. Kiedy chcemy zejść z drogi, szukając tego, co łatwiejsze lub kiedy ulegamy iluzji świata, On wciąż wskazuje drogę: To jest droga, idźcie nią! To na tej drodze znaleźć można pożywny pokarm, a Pan opatrzy rany i uleczy sińce po razach. 

    Izajaszowa szkoła nadziei uczy nas, że tam, gdzie pojawia się zranienie, okrucieństwo człowieka i niesprawiedliwość, gdzie pojawia się grzech, pojawia się także źródło Bożego Miłosierdzia. Izajasz nie mówi, że nie ma ran, cierpienia i grzechu. Pokazuje jednak, że to, co złe, zostanie przeniknięte światłem - Bożym światłem i znajdzie uleczenie...


Czy życiowe trudności nie okradają mnie z nadziei?

piątek, 6 grudnia 2024

Piątek 1. Tygodnia Adwentu

    Gdy Jezus przechodził, ruszyli za  Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: "Ulituj się nad nami, Synu Dawida" (Mt 9,27).


    Oni słyszeli, że On może pomóc. Niewidomi, którzy idą za zdrowym Jezusem, wołając. Ich nadzieja oddala się z każdym Jego krokiem, więc przyśpieszają, nie zważając na to, że można się potknąć i przewrócić. Wywołują wiele hałasu swoim krzykiem, A Jezus zdaje się ich nie słyszeć... Kręte uliczki Kafarnaum, kamieniste i nie zawsze równe nie sprzyjały tej pogoni niewidomych za zdrowym Mistrzem. 

    A oni nie rezygnowali, nie poddawali się w tym pościgu. Aż dotarli do Jego domu...

    Daleko od ludzkich spojrzeń, w domu, odbywa się spotkanie, które przemienia ich życie. Pada pytanie o wiarę i jej wyznanie, następuje cud. 

    Jezusowi zależy na spotkaniu. Nie chodzi tylko o przywrócenie fizycznego wzroku. Celem jest otworzenie oczu wiary, by w osobistym spotkaniu zobaczyć w Nim Zbawiciela. Według wiary waszej niech wam się stanie. Każdy musi odkryć sam tę prawdę o Jezusie, w osobistym spotkaniu. Świadectwo innych może być jedynie pomocą, by doszło do spotkania, ale doświadczenie wiary zawsze będzie miało wymiar osobisty i niepowtarzalny... 


Czy dziękuję Bogu za wzrok? Czy potrafię patrzeć na rzeczywistość oczami wiary?



czwartek, 5 grudnia 2024

Czwartek 1. Tygodnia Adwentu

    Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! (Iz 26,4).

    Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie (Mt 7,21).


    Adwent słowami proroka Izajasza kieruje do nas zaproszenie do zaufania Bogu. On jest Skałą, jedyną Opoką, na której człowiek może oprzeć swoje marzenie o wieczności. 

    Pozwolenie Bogu na zamieszkanie we własnym sercu, uczynienie Go Skałą schronienia dla siebie, nie oznacza, że nie będziemy doświadczali żadnych problemów i trudnych sytuacji - dzięki Niemu będziemy mogli lepiej je przeżyć.

    Ewangelia mówi nam, że w przestrzeni zaufania trzeba przejść od deklaracji do czynów. Nie wystarczy powiedzieć, że ufamy Panu i pójść inną drogą niż ta, którą On nam wskazuje. Zaufać Jezusowi to być pewnym, że ta droga, którą On wskazuje, prowadzi do szczęścia, do nadziei, do zbawienia. I pójść tą drogą. To jedyny sposób, by życie nie zawaliło się wobec przeciwnych wiatrów.


W czym trudno mi Bogu zaufać? 

środa, 4 grudnia 2024

Środa 1. Tygodnia Adwentu

    Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win (Iz 25,6).

    Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: "Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze" (Mt 15,32).


    Uczta - jest tak wiele miejsc w Biblii, w Ewangeliach, gdzie pojawia się obraz uczty. Zawsze jest wyrazem radości ze spotkania, którego owocem jest wyzwolenie, zbawienie człowieka. Wystarczy wspomnieć ucztę w domu Zacheusza, Mateusza, wesele w Kanie Galilejskiej... Zaproszenie do stołu, na posiłek, nawet prosty, jest wyrazem ludzkiej sympatii i otwartości...

    Izajasz maluje przed nami obraz uczty nie dla nielicznych, nie dla narodu wybranego. To obraz uczty dla wszystkich narodów. Bóg objawia się jako Zbawiciel wszystkich ludów i zaprasza do stołu. 

    Jezus uzupełni ten obraz uczty o wymóg, jakim jest odpowiednia szata - szata łaski i miłości. Potrzeba otworzenia naszego serca, by Bóg mógł je napełnić swoją miłością, łaską przebaczenia i oczyszczenia. To najlepsze przygotowanie na przyjęcie Boga, który narodził się w Betlejem i pragnie narodzić się w ludzkim sercu. 

    Bóg widzi potrzeby ludzkiego serca. Wystarczy spojrzeć na Jezusa, który widzi tych wszystkich, którzy za Nim idą, słuchają Jego nauk. On widzi nawet to, o czym oni nie mówią: ich głód, ten fizyczny oraz głód serca. I oba pragnie zaspokoić - karmi chlebem i słowem. 

    Posługa Słowa, dzielenie się Słowem i doświadczeniem wiary jest bardzo ważne. Ale to nie wystarczy - jako uczniowie Jezusa musimy umieć dzielić się chlebem, dzielić się tym, co mamy. Musimy umieć dostrzegać tych, którzy są wokół nas, ich potrzeby, by nikt nie zasłabł w drodze. To dobry sposób przygotowania do uczty, którą będziemy celebrować pamiątkę Słowa, które stało się Ciałem. 


Czy mój Adwent obejmuje także  pomoc dla tych, którzy potrzebują?

    

wtorek, 3 grudnia 2024

Wtorek I Tygodnia Adwentu, wsp. św. Franciszka Salezego

    I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej (Iz 11,1-2).


    Słowa Izajasza wydają się czystą utopią, poezją daleką od rzeczywistości, wydają się nierealne i niemożliwe do spełnienia. 

    Ale może trzeba, byśmy spojrzeli na nie inaczej: są piękne, trudne, ale jestem przekonany, że są także możliwe. Jestem o tym przekonany, ponieważ Duch już dotknął pnia Jessego i gałązka pełna zieleni już zakiełkowała. Ziarno Królestwa już zakiełkowało w naszych sercach, jest w nas.

    Czasy nigdy nie były łatwe, zawsze występowały katastrofy, ludzkie ambicje i pragnienie panowania czy władzy zawsze rodziły zło, rozłamy, nierówności. 

    Czas Adwentu to jednak czas nadziei i oczekiwania. Czas wspominania i świętowania przychodzenia Boga do człowieka poprzez stanie się jednym z nas. Bóg staje się takim jak my, aby być Bogiem z nami. Izajasz, prorok Adwentu, zachęca ludzi do nadziei, nie wypominając im tego, co robią źle, ale przypominając o tym, o co Bóg prosi ludzi. 

    To pozytywne zaproszenie Adwentu. Nie krytykuje działań ludzi, a jedynie wyraża Boże pragnienie komunii z człowiekiem. To pragnienie Boga stało się już rzeczywistością w tajemnicy Wcielenia, którą będziemy wspominać i celebrować. 


Jakie oczekiwania i nadzieje we mnie budzi Adwent? 

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Poniedziałek 1. Tygodnia Adwentu

    Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! (Iz 2,2-3).

    Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary (Mt 8,10b).


    Rozpoczęliśmy Adwent, czas oczekiwania na Boga, który stał się bliski, który zamieszkał pośród nas  dzieli z nami swoje życie. Obraz góry Syjon, dokąd zmierzają wszystkie narody jest zaproszeniem dla nas, byśmy poszukiwali Bożych dróg i nimi wyruszali na spotkanie. 

    Jesteśmy też proszeni o wiarę, o zaufanie. Wiele razy w Ewangelii znajdziemy słowa o ludziach małej wiary. A dziś słyszymy pochwałę wiary setnika, któremu wystarczy słowo Jezusa.

    Czasem rzeczywiście nasza wiara jest tak mała, że brakuje nam odwagi, by poprosić - prosić Boga i ludzi. Nie jesteśmy wystarczająco odważni, by prosić, bo boimy się podjąć zobowiązanie, jakie może pociągnąć za sobą nasza modlitwa. Nie prosimy, bo wiara wymaga zaangażowania. Być odważnym jak setnik, prosić dla potrzebującego, chorego lub cierpiącego, który pojawia się na naszej drodze życia, wymaga wiary i zaangażowania, wymaga uznania, że sami często jesteśmy bezsilni i bezradni, że nic nie możemy uczynić. 


Czy już wyruszyłem na spotkanie - odnalezienie Boga w moim życiu?

    

niedziela, 1 grudnia 2024

I Niedziela Adwentu

    Tak mówi Pan: "Oto nadchodzą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu" (Jr 33,14).


    Bóg zapowiada spełnienie obietnicy, która ma związek z narodzinami Jezusa. To już się dokonało. Czytamy proroctwo Jeremiasza, aby pamiętać o tym, co się już wydarzyło. 

    Pamięć o narodzinach Jezusa, Jego życiu i nauczaniu, Jego drodze ku Jerozolimie i zbawczej śmierci i zmartwychwstaniu jest nam potrzebna. Wiara potrzebuje pamięci, ponieważ pamiętanie, przechowywanie w sercu Bożych tajemnic pozwala na to, by wiara była żywa. Pamięć o Bożym działaniu w naszym życiu i w dziejach ludzkich utrzymuje wiarę przy życiu. 

    Największym wrogiem wiary nie jest niewiara, ale niedbałość, powierzchowność, uleganie rozproszeniom, roztargnienia, zapominanie. 

    Dlatego czas adwentu to czas przypominania, ćwiczenie naszej pamięci poprzez ciągłe powracanie do Pisma Świętego, które jest pokarmem pamięci. 

    Trzeba opróżnić umysł z wszelkiego hałasu, który utrudnia i nie pozwala usłyszeć szeptów Ducha Świętego, oczyścić serce i ducha ze wszystkiego, co nie pozwala Duchowi poruszać naszym życiem. 

    Adwent to czas odnowienia naszej wiary, nadziei i miłości. Aby przygotować nasz czas i wszystko czym jesteśmy, na spotkanie Boga, który przyszedł, który przychodzi i który przyjdzie. Na spotkanie z Tym, który Był, który Jest i który Przyjdzie. 


Jak dbam o swoją pamięć wiary? Czy często sięgam po Słowo? Czy pamiętam o cudach, które Bóg uczynił w moim życiu?

sobota, 30 listopada 2024

Sobota 34. Tygodnia Zwykłego, Święto św. Andrzeja Apostoła

    Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa (Rz 10,17).

    Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi» (Mt 4,18-19).


    Ostatni dzień roku liturgicznego dzięki temu, że obchodzimy święto św. Andrzeja apostoła, nie brzmi jak koniec, ale jako początek, narodziny chrześcijańskiego powołania: być świadkiem Jezusa poprzez głoszenie Jego Ewangelii.

    Wiara rodzi się ze słuchania orędzia, a ono polega na mówieniu o Chrystusie. Święty Paweł podkreśla znaczenie przesłania Ewangelii, ale wskazuje również to, że jest konieczny ktoś, kto będzie głosił. 

    Przesłanie Chrystusa nie jest skierowane do nielicznych, ale do wszystkich, wszędzie i przez cały czas. Jezus w tym celu posyłał swoich uczniów, aby głosili. Aby być apostołem, najpierw trzeba stać się uczniem otwartym na Słowo, na poznawanie Słowa. Kiedy żyjemy Słowem, to co głosimy staje się Ewangelią. 

    Jeśli nie mówisz o Chrystusie, marnujesz czas. Można poruszać emocje słuchaczy, ale jeśli nie głosisz Chrystusa, szybko zaczniesz głosić siebie. To Chrystus jest centrum, które powinno skupiać uwagę. To On jest usprawiedliwieniem i zbawieniem człowieka. 

    To prawdziwa odpowiedzialność tych, którzy dzielą się Słowem z innymi. Prawdziwe Słowo jest jedno i tylko jedno. I jest Osobą - Jezusem Chrystusem. 

    Andrzej i Piotr, Jan i Jakub, kiedy usłyszeli: Pójdźcie za Mną, zaufali, zostawiając wszystko, co było ich życiem. Zaproszenie Jezusa zawsze wymaga odpowiedzi człowieka. Chrześcijańskie powołanie ma trzy zasadnicze elementy - przyjęcie zaproszenia, podążanie za Nim (naśladowanie) i wreszcie posłanie (idźcie). Tak kończy się każda Eucharystia - rozesłaniem. Nie jesteśmy uczniami dla siebie samych, ale jesteśmy uczniami, aby stawać się apostołami Słowa. 


Czy aktywnie służę innym charyzmatami i darami, które otrzymałem, dla rozgłaszania Dobrej Nowiny o zbawieniu w Chrystusie?

    

piątek, 29 listopada 2024

Piątek 34. Tygodnia Zwykłego

    I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów (Ap 20,12). 


    Księga Objawienia dobiega końca i jesteśmy zaproszeni do spojrzenia na kolejną już księgę, która znajduje się przed tronem Baranka. Była księga zapieczętowana, której pieczęcie mógł złamać jedynie Baranek, mała książeczka o słodko-gorzkim smaku, którą prorok miał zjeść, by prorokować, a dzisiaj pojawia się trzecia księga: Księga Życia. 

    Każdy, kto jest zapisany w tej Księdze, ma życie wieczne. 

    O miejscu w Księdze Życia zadecyduje styl życia, którego wzorem jest styl Jezusa. Życie w łasce, realizowanie Bożych planów i czynione dobro. 

    Ziemska pielgrzymka nie prowadzi do śmierci - prowadzi do życia, chociaż jej etapem jest obumieranie. Tym, czego trzeba się bać, to śmierci drugiej, której obrazem jest jezioro ognia. 

    Jezus przestrzegał: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale bójcie się tego, który ciało i dusze może zatracić w piekle. Taka jest śmierć druga. 


Czy żyję tak, by świat stawał się lepszy?

czwartek, 28 listopada 2024

Czwartek 34. Tygodnia Zwykłego

    I mówi mi anioł: «Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!» (Ap 19,9a).


    Otrzymujemy ostrzeżenie przed wielkim niebezpieczeństwem zepsucia. Tylko Jezus Chrystus ma chwałę i moc, tylko w Nim możemy znaleźć prawdę i sprawiedliwość. 

    Kiedy św. Jan mówi nam, że dym Wielkiej Nierządnicy wznosi się na wieki wieków, wskazuje na grzech, zepsucie, które będą istnieć zawsze. Obecne też będzie prześladowanie tych, którzy zachowują wierność Ewangelii.

    Po przestrogach słyszymy słowa zachęty: błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka.  Ucztę weselną. Błogosławieni, którzy żyjąc w nieprzyjaznym świecie, zostaną uznani za godnych uczestniczenia w tej uczcie. Błogosławieni, którzy trzymając się słowa Jezusa i zabiegając o wierność w codziennym życiu, idą z nadzieją, ze wzrokiem utkwionym na horyzoncie wiecznego życia, które obiecał Mistrz. 


Na czym polega moje zmaganie o wierność w codzienności?



środa, 27 listopada 2024

Środa 34. Tygodnia Zwykłego

    A taką śpiewają pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka: «Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny! Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów! (Ap 15,3).


    Rok liturgiczny ma swój rytm, w którym nowy rok zaczyna się wraz z I niedzielą Adwentu, a nie 1 stycznia. I dlatego już dziś jesteśmy zaproszeni słowami Księgi Objawienia, by uwielbiać i dziękować Panu Bogu za ten czas, który dobiega końca. 

    Kiedy rozpoczyna się Adwent bardzo wiele osób czyni jakieś postanowienia. Jedne, by lepiej przeżyć Boże Narodzenie, inne, długofalowe, obejmują czasem cały rok. Trzeba popatrzeć, co zostało z naszych postanowień i oczekiwań wobec Boga, czy ludzi, a nawet siebie. Może niewiele zostało. Wszystko pochłonęła codzienna rutyna i nasz brak zaangażowania czy starania. 

    A jednak jestem przekonany, że bliższe i uczciwe spojrzenie na ten miniony czas pozwoli nam odkryć Boże działanie w naszym życiu. Może naznaczone różnymi niepowodzeniami, cierpieniem, znakiem krzyża, ale pośród szarych dni na pewno znajdziemy kolorową i piękną nić  Bożej Opatrzności i Miłości. Odkryjemy obecność Boga, obecność przemieniającą i kochającą nas. 

    Wielkie i godne podziwu są twoje dzieła, chociaż nie zawsze potrafię je zobaczyć i zrozumieć, często mnie przerastają. Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, pomimo moich niewierności i niesprawiedliwości. Jesteś wierny swojej Miłości. Twoja Opatrzność nie pozwala zgasić płomyka nadziei. Za to wszystko, za Twoją obecność i działanie we mnie, bądź, Panie, uwielbiony.


Jakie działanie Boga w moim życiu w ostatnim roku dostrzegłem?

wtorek, 26 listopada 2024

Wtorek 34. Tygodnia Zwykłego

    I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając donośnym głosem do Siedzącego na obłoku: "Zapuść twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi" (Ap 14,15b).


    W czasie studiów teologicznych jedne z zajęć prowadził dla nas wspaniały człowiek i niezwykły erudyta - mógł właściwie ze spokojem prowadzić każde zajęcia, a jego wiedza imponowała wielu. Czasem, kiedy widział rozprężenie wśród studentów, patrzył na nas z wysokości katedry i mówił: będą żniwa, będziemy żąć i zbierać plony... w perspektywie był czas egzaminów.

    Kiedy wsłuchiwałem się w słowa Księgi Objawienia, ten obraz jakoś wrócił. Przyszedł czas żniw i winobrania. To dwie odrębne sceny. 

    Żniwiarzem, tak wynika z tekstu, jest Syn Człowieczy - Jezus Chrystus. Drugi zbiór dotyczy winnicy, a przeprowadza go anioł. 

    Pierwszy obraz żniwa przypomina słowa z Ewangelii wg św. Mateusza o pszenicy i chwaście. Jezus opowiedział tamtą przypowieść, wskazując na dwa owoce zasiewu: pszenicę i chwast, które będą zbierane, miejsce które stanie się ich przeznaczeniem także będzie inne. Chwast zostanie spalony w ogniu, pszenica zostanie umieszczona w spichlerzu. Zarówno św. Mateusz jak i św. Jan mówią nam w tych obrazach o tym samym. 

    Apokalipsa ukazuje kontrast między sprawiedliwymi i niegodziwcami. Sąd Boży ma dwie strony, jasną i ciemną. Dla niektórych będzie to dzień radości i wyzwolenia, dla innych smutku i cierpienia. 

    Wynik tego sądu, o czym powinniśmy zawsze pamiętać, był i jest rozstrzygany przez każdego z nas, kiedy przyjmujemy lub odrzucamy Bożą łaskę. Zaproszenie do zbawienia jest otwarte dla każdego z nas. Bóg nie posłał swojego na świat po to, aby świat potępił, ale by świat został przez Niego zbawiony. Skazać na potępienie możemy się sami, odrzucając dar zbawienia oferowany nam przez Syna Człowieczego. 


Czy dbam o to, by trwać w łasce?

    

poniedziałek, 25 listopada 2024

Poniedziałek 34. Tygodnia Zwykłego

    A oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach(Ap 14,1).


    Kontynuujemy lekturę Księgi Objawienia w ostatnim już tygodniu roku liturgicznego. Święty Jan używa symboli, byśmy mogli lepiej zrozumieć relację między Bogiem a ludem Bożym. 

    Liczba stu czterdziestu czterech tysięcy nie oznacza liczby zamkniętej, lecz otwartą. Drugim symbolem jest Góra Syjon, miejsce zjednoczenia wszystkich noszących imię Baranka i Jego Ojca. Góra Syjon - miejsce uprzywilejowane, wybrane przez Boga jako miejsce spotkania ze swoim ludem. 

    Na czołach wybranych wyryte imię Baranka i Jego Ojca. Niezatarty znak wybranych. Ten znak, którym zostaliśmy naznaczeni mocą Ducha Świętego w sakramencie naszego chrztu. Niezatarta pieczęć, dzięki której Ojciec rozpoznaje w nas swoje dzieci. Jesteśmy zaproszeni do osobistej relacji z Bogiem. Przez wiarę człowiek staje się częścią tego ludu, wspólnoty, która wzywa Jego imienia i uznaje Go za źródło swojego zbawienia. 

    Jesteśmy częścią wielkiej wspólnoty dzięki Chrystusowi, ponieważ to On jest więzią jedności. Jesteśmy na tyle, na ile dajemy Mu miejsce w naszym życiu. On pozostawił nam dziedzictwo Eucharystii - samego siebie, abyśmy byli zjednoczeni z Nim we wszystkim, co robimy.


Czy mam świadomość, że noszę w sobie niezatarty znak przynależności do Boga i ludu Bożego?



niedziela, 24 listopada 2024

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

    Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?. […] Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś? ( J 18,33b.35b).


    Czy mógł być królem Żydów? Niewątpliwie Jego królestwo nie było z tego świata, ale dla tego świata. Sceptycyzm Piłata wobec prawdy zbiega się z agnostycyzmem lub niewiarą, do której tak wielu przyznaje się w naszych czasach.

    Dzisiejsza Ewangelia jest krótkim fragmentem procesu Jezusa przed Piłatem. Jest on pełen pytań, nad którymi możemy się zastanowić. Piłat jako pierwszy pyta: Czy Ty jesteś królem żydowskim? I po raz drugi: A więc jesteś królem?

    Nietrudno zrozumieć zdziwienie Piłata. To pytanie, w mniej lub bardziej podobnych słowach, jest dziś zadawane przez wielu ludzi samym sobie i także Bogu. Mamy bowiem inne wyobrażenie o tym, jaki powinien być Król – Bóg-Król. 

    Rozmowa Piłata z Jezusem nie ma wymiaru religijnego. Piłat wszystko sprowadza do ziemskiego horyzontu. Czy Jezus jest zagrożeniem dla niego i dla władzy Rzymu? Nie interesuje go prawda, ale to, co musi zrobić, aby nadal rządzić. Jego możliwości i horyzonty są zbyt małe, aby zrozumieć, o co chodzi Jezusowi. Podobnie jak wielu ludzi, nawet dzisiaj: chociaż nie widzą nic złego w nauczaniu Jezusa, w końcu poddają się żądaniom tłumów i skazują Jezusa na śmierć, wyrzucają Jezusa ze swojego życia, umywają ręce, nie chcąc mieć z Nim nic wspólnego, bo to wasza rzecz.


Czego oczekuję od Chrystusa Króla? Czy uznaję Go za Króla, czy pytam z niedowierzaniem Piłata – a więc jesteś Królem?